W stolicy „uczczą” bilionowy dług

Fot. T. Cukiernik

Polski dług publiczny w ciągu najbliższego miesiąca przekroczy bilion złotych. Kiedy to się stanie, pod zegarem ten dług mierzącym, zainstalowanym w centrum Warszawy przez Forum Obywatelskiego Rozwoju, odbędzie się happening. Jego uczestnicy chcą ‚uczcić’ bilionowe zadłużenie kraju.

Organizatorzy przyjęcia chcą w ten sposób zwrócić uwagę na problem ciągle rosnącego zadłużenia Polski. – To co wyprawiają kolejne rządy, to dramat (…). Proponujemy wprowadzenie zakazu deficytu budżetowego, tak by wszystkie przyszłe rządy wydawały tyle pieniędzy, ile wpłynęło do budżetu – mówi „NCz!” jeden z organizatorów wydarzenia, Przemysław Zawadzki.

Organizatorzy chcą, by tak symboliczny dla Polski dzień odpowiednio uczcić: – My postanowiliśmy tego dnia nie płakać, nie walczyć, nie krytykować, a zjeść sobie pizzę i wypić piccolo oraz pogratulować tego spektakularnego osiągnięcia naszych zdolnych rządów – kontynuuje organizator wydarzenia.

Gdy na zegarze wybije już 999 miliardów, ma rozpocząć się przyjęcie. Uczestniczy będą oczekiwać na wybicie miliona. – Przewidujemy popcorn, pizzę, świeczki, czapeczki urodzinowe i inne akcesoria – można przeczytać na stronie wydarzenia (klik). Kiedy to się wydarzy? Jak na razie nie wiadomo: – Wiele wskazuje na to, że może to być 11 listopada, gdy na mieście będzie tysiące ludzi – wyraża swoją nadzieję Zawadzki, znany również z organizacji wiosennej manifestacji wolnościowców „Wspólnie dla wolności”.

Warto wspierać inicjatywy, które z uśmiechem na twarzy, wskazują na bardzo istotny problem rosnącego zadłużenia naszego kraju. Zadłuża nas każdy kolejny rząd, obciążając w ten sposób przyszłe pokolenia Polaków. Uczestnicy manifestacji chcą temu przeciwdziałać.

Na naszej stronie pojawi się również relacja z tego wydarzenia.

  • Świagr

    Trochę skromnie oszecie o tym długu. A przepraszam bardzo, a dług ZUS? Ze 3 lub 4 biliony to co..

  • Lutogniew

    Nie chcę szukać dziury w całym, lecz, czy nie nie jest tak, że o tym bilionowym długu mówiło się od dawna i jakoś pożądanej reakcji w szerokim odbiorze nie było?
    Podać jeszcze do wiadomości „szerokiemu odbiorowi”, że USA przoduje we wszechstronnym zadłużeniu i sromu żadnego – niet, to tym bardziej.
    Ciekawe, że opozycja parlamentarna nie zamierza ogrywać faktu przekroczenia granicy biliona w zadłużeniu państwa, choć atakuje rząd za wszystko jak leci i ich aktyw nie zna granicy wstydu w niczym.

    • Maciej Pilichowski

      Moze dlatego, ze nikly jest odbior w spoleczenstwie? Jak sie powie przecietnemu czlowiekowi, ze jakies tam panstwo jest zadluzone to reakcja bedzie „eee…”. Vide chociazby „pincset+” — przeciez na wlasna reke kazda z osob, ktora „dostala” kase rownie dobrze moglaby wziac kredyt. Ale zadluzenie panstwa jest wspolne, konsekwencje sa dalekie i rozmyte, no i kto by tam kojarzyl co to jest hiperinflacja.