Znany jasnowidz Krzysztof Jackowski zabrał głos w sprawie Katastrofy Smoleńskiej. Zgadza się z podkomisją, ale…

smoleńsk wybuch macierewicz jackowski
Antoni Macierewicz i Krzysztof Jackowski. / fot. Wikimedia/YouTube

Podkomisja Smoleńska opublikowała dzisiaj swoje najnowsze ustalenia w sprawie katastrofy smoleńskiej. W sieci pojawiła się też opinia znanego jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego.

Lewe skrzydło samolotu Tu-154 M zostało zniszczone w wyniku eksplozji wewnętrznej, istniało kilka źródeł eksplozji, a brzoza nie miała wpływu na pierwotne zniszczenie skrzydła – uznała podkomisja smoleńska.

Co do tego, że w Smoleńsku doszło do wybuchu przekonany jest także Krzysztof Jackowski. Jasnowidz wskazuje jednak jako miejsce wybuchu na drugie skrzydło, a także na wybuch zewnętrzny, a nie wewnętrzny.

Czytaj więcej: Najnowsze ustalenia podkomisji smoleńskiej. „Skrzydło zniszczone w wyniku eksplozji wewnętrznej”

Chciałbym zaznaczyć, że nie jestem za żadną partią polityczną, jestem apolityczny. Ale muszę powiedzieć, że… w tym samolocie coś było zrobione. To nie była zwykła katastrofa – uważa Jackowski.

Wewnątrz nie było żadnego wybuchu, ale nastąpił on pod prawym skrzydłem na zewnątrz samolotu – dodaje jasnowidz.

Raport Podkomisji Smoleńskiej jest jedynie raportem technicznym. Podobnie jak Jackowski, ich raport, nie wskazuje w żaden sposób na to kto miałby stać za tym rzekomym wybuchem.

Zobacz także: Najnowsze informacje w sprawie „koszmaru” na Lotnisku Chopina. Na miejscu jest już Minister Infrastruktury

Źródło: PAP/Wp.pl

  • Tajemniczy don Pedro

    Nie róbcie obciachu.

    • Marek Zadrożniak

      Jasnowidz widzi jasno tylko ma małą rozdzielczość (+/- 100 m) a w dodatku myli mu się prawa z lewą jak kobiecie za kierownicą.

  • Joanna K.

    Dajcie spokój Jackowskiemu, chłopak się stara jak nie wiem co, a wy tak obcesem ….płk Piotr Wroński powiada w KChT wyraźnie: przyczyn tragedii należy szukać w Warszawie a dopiero potem w Moskwie i Berlinie. Tylko nie pozbawiajmy Tuska obywatelstwa, drań musi odsiedzieć dożywocie na Mokotowie.

    • Marek Zadrożniak

      Jakie dożywocie?
      Skórę ściągnąć i wypchać a po jarmarkach obwozić jak Klarę Zach.