Tragiczny finał integracyjnej imprezy. Obwiązali kolegę folią i przyczepili do drzewa. Nie przeżył

Piątkowa impreza integracyjna skończyła się tragedią. Pijani uczestnicy w pewnym momencie postanowili przywiązać awanturujących się kolegów do drzewa folią stretch. Po godzinie jeden z mężczyzn zmarł. Policja bada przyczynę zgonu.

Jeden z uczestników wpadł na pomysł, jak uspokoić najbardziej awanturujące się osoby. Przyniósł rolkę folii stretch, a następnie z pomocą kolegów, obwiązali jednego z nadpobudliwych imprezowiczów folią. Następnie uczynili to samo z drugim mężczyzną. Przywiązani do drzewa mężczyźni byli braćmi. Zostali całkowicie unieruchomieni.

Czytaj też: Fenomenalny rating Moody’s dla Polski. Agencja podniosła prognozę wzrostu PKB z 3,2 do 4,3%

Nie wiadomo, jak długo mężczyźni byli przywiązani do drzewa, ale musiało to trwać ponad godzinę. Nie wiadomo też, czy sami się oswobodzili, czy zostali uwolnieni. Jeden z mężczyzn osunął się na ziemię i stracił przytomność. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Pomimo przeprowadzonej reanimacji 49-latek zmarł.

– Otrzymaliśmy informację, że na terenie jednej z firm przy al. Witosa, dochodzi do zakłócania porządku publicznego. Na miejsce udał się patrol, który po dojeździe zastał załogę karetki pogotowia ratunkowego. Lekarz stwierdził zgon jednego z uczestników imprezy.

-Jak ustaliliśmy, grupa mężczyzn praktycznie od rana bawiła się w tym miejscu, spożywając dużej ilości alkoholu. Na ciele denata nie stwierdzono żadnych obrażeń, zwłoki zostały zabezpieczone celem przeprowadzenia sekcji. Obecnie wyjaśniamy szczegółowe okoliczności zdarzenia– tłumaczył st. sierż. Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Na miejscu zastano tylko ośmiu uczestników imprezy z 30. Wszyscy znajdowali się pod  wpływem alkoholu. Byli tak pijani, że część nie była w stanie nawet ustać na nogach. Jak ustalił portal lublin112.pl przywiązanie mężczyzn do drzew, wszyscy z imprezowiczów traktowali jako doskonałą zabawę.

Obecnie trwa ustalanie szczegółowego przebiegu imprezy. Nie jest to jednak łatwe, gdyż ze względu na stan upojenia alkoholowego, każdy z uczestników zapamiętał je inaczej!

Wstępne oględziny zwłok nie wykazały śladów wskazujących na to, aby 49-latek mógł się udusić. Wskazuje na to fakt, iż mężczyzna zmarł już po oswobodzeniu. Wśród hipotez jest więc zatrucie alkoholem. Pewne jest, iż mężczyzna spożywał go w sporych ilościach minimum od południa.

Wstępne oględziny zwłok nie wykazały, aby do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie. Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok, która wykaże bezpośrednią przyczynę zgonu – wyjaśniał nam st. sierż. Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Jeżeli wyniki sekcji zwłok potwierdzą obecne ustalenia, iż obwiązanie folią nie miało wpływu na śmierć mieszkańca Lublina, uczestnicy imprezy mogą zostać ukarani jedynie za zakłócanie ciszy nocnej i spokoju okolicznych mieszkańców. Grozi za to mandat w kwocie do 500 złotych.

Przeczytaj też: Szczerba w olimpijskiej formie. „1 września świętujemy napad Niemiec na Polskę”. Internet kpi bezlitośnie [VIDEO]

lublin112.pl/ Wolność24

  • Dariusz Grzywacz

    A kto umarł ten nie żyje