REKLAMA

Uwielbiam książki! Książki – to dla mnie drugie życie. Nic: żaden film, żadna telewizja – nie zastąpią mi książki!
A dlaczego? A dlatego, że film jest dosłowny: pokazuje mi konkretną postać. Z pieprzykiem na brodzie, z perkatym nosem. A kiedy czytam „Przeminęło z Wiatrem” mogę sobie wyobrazić Scarlett O’Hara czy Retta Butlera takim jak JA sobie życzę. Nikt nie gwałci mojej wyobraźni. I dlatego nie poszłam na film „Przeminęło z wiatrem”.
O, tak: ja wiem, ze książki mnie kształtują. I dlatego bardzo jest ważne, by czytać właściwa literaturę. Nie te okropieństwa – lecz książki delikatne i subtelne; książki w których bohaterowie i bohaterki starają się stawać lepsi – a nie pogrążają, jak Raskolnikow, w kolejnych zbrodniach. Bo jak mówią w Toskanii: „Z kim przestajesz, takim się stajesz”. A ja chce być – nie tylko zewnętrznie, od czego mam kremy – coraz piękniejsza.
Ja wiem, że gdy czytam książki, to ich autorzy manipulują moim mózgiem. Dlatego staram się czytać tych autorów, których czytała moja Matka – bo wiem, że są wypróbowani, bo nie zniekształcili jej mózgu, bo dzięki tej lekturze wyrosła na mądrą i uczciwa kobietę. Albo książki recenzowane przez tych, których opinie szanuję.
Dlatego bardzo starannie dobieraj książki, które czytają Twoje dzieci. Absolutnie nie dopuszczaj, by czytały to barachło, które wciska się z witryn plugawych księgarń. Oczywiście nie możesz zakazać dziecku czytania konkretnego tytułu – bo wtedy na pewno przeczyta potajemnie… z dwa razy większa uwagą. Musisz po prostu takie książki dyskretnie usuwać z pola widzenia. A przechodząc koło takiej księgarni robić miny pełne obrzydzenia. Dzieci to natychmiast wychwytują. I przyjmują jako swoje.
Uwielbiam książki – ale oprócz treści uwielbiam piękne okładki, romantyczne ilustracje… Tego nic nie zastąpi.
Natomiast nie mogę znieść widoku Mężczyzny czytającego beletrystykę! To wbrew naturze! Mężczyzna ma pisać dla mnie książki! Ma przeglądać wiadomości w internecie. Ma czytać podręczniki fachowe, naukowe, filatelistyczne, podróżnicze – czyli ma żyć w świecie realnym, a nie w świecie fikcji!
Co to za mężczyzna, który pozwala, by jacyś pisarze manipulowali jego mózgiem! Gdzieś między 18-tym a 21.szym rokiem życia Mężczyzna musi położyć temu kres – i po prostu dojrzeć. A nie tracić czas na bzdury i bzdurki. Ja – to co innego, oczywiście. Mnie wolno. Bo jestem Kobietą.

REKLAMA