Nowy Rok na Antarktydzie

Polscy polarnicy spędzający grudzień na Antarktydzie świętują dzisiejszą noc razem z Brazylijczykami, których stacja również znajduje się nad Zatoką Admiralicji. Tomasz Janecki, który kieruje stacją Polskiej Akademii Nauk imienia Arctowskiego przypomniał, że na Antarktydzie jest teraz środek lata. Słońce zachodzi o 23.00, wstaje już o 2.00. „Noc sylwestrowa” jest więc bardzo jasna i trwa zaledwie trzy godziny.

Polarnicy mają zwyczaj dwukrotnie wznosić toast noworoczny: pierwszy raz o północy czasu polskiego – na Antarktydzie jest wtedy 20. Czterech nurków schodzi pod wodę i tam wypija szampana. Po raz drugi toast jest wznoszony cztery godziny później i towarzyszy mu kąpiel, ale już bez skafandrów. Śmiałkowie zanurzają się na kilka chwil w lodowatej wodzie. Najbardziej zdeterminowani wytrzymują do 20 sekund. Tomasz Janecki zaznaczył, że spędza Sylwestra na archipelagu Szetlandów Południowych, już po raz piąty i zawsze w tym czasie była ładna pogoda, mimo że w tych okolicach wiatr może dochodzić w porywach do 250 kilometrów na godzinę.