Aznar – klon Borowskiego

REKLAMA

W maju zeszłego roku byłem na konferencji Heritage Foundation w Waszyngtonie. Honorowym mówcą był José María Aznar – były premier Hiszpanii, podawany za przykład prawicowca, który odniósł sukces. Niestety nie mogłem dokładnie stwierdzić, co chciał do konserwatywnej publiczności powiedzieć, bo choć czytał z kartki, jego angielski był na tak żenującym poziomie, że nawet rodowici Amerykanie nie byli w stanie wykoncypować, co właściwie stara się wydukać.

Natomiast pewne podejrzenia co do sposobu myślenia byłego premiera Hiszpanii wzbudziła we mnie książka, którą podczas tej wizyty w Stanach najwyraźniej promował. Były to jego przemyślenia i plany polityczne odnośnie Ameryki Południowej, którą z przyczyn historycznych – oraz prawdopodobnie braku lepszego zajęcia – postanowił się ostatnio przyjrzeć.

REKLAMA

Próżno szukałem w nich jakiejś jasnej rady, jak pozbyć się z tego kontynentu lewackich prezydentów-ćwierćinteligentów, na jakich ostatnio w tamtym rejonie świata zapanowała moda. Było natomiast dużo o potrzebie wciągnięcia tego balastu do Unii Europejskiej i przeszczepieniu na tamtejszy grunt unijnego modelu. Oraz wiele światłych pomysłów, jakie to programy socjalne zrobią południowym Amerykanom naprawdę dobrze. W sumie więc premier Aznar wydał mi się osobą niezbyt pasującą do określeń typu „konserwatysta” czy „prawicowiec”. I jak się okazuje, moje wrażenie nie było fałszywe: z opisu przemyśleń Aznara na tematy polityczne, autorstwa Adama Wielomskiego, wynika, że jest to człowiek sytuujący się – gdyby ustawić go w polskim spektrum politycznym – gdzieś w połowie drogi między PSL a SLD. Tak, do tego doszło w Europie Zachodniej – tamtejsza prawica to skrzyżowanie resztek chadecji z socjaldemokracją! I niestety w Polsce też zmiany sceny politycznej idą w takim kierunku. A w kolejnym numerze zamieścimy tekst Jana M. Fijora, w którym odpowie on na zarzuty, zapewne już Państwu znane, które znalazły się w ostatnim biuletynie IPN. Jak wiadomo, każdy ma prawo do obrony. Na ile ta obrona będzie skuteczna, przekonamy się już za tydzień.

PS Jak Państwo wiedzą, od początku stycznia sami prowadzimy obsługę prenumeraty.
I od razu mamy pewien problem – otóż wiele adresów, które otrzymaliśmy wraz z przekazami, jest niekompletnych. Tak więc wszystkich tych, którzy wpłacili, a pierwszego numeru nie dostali, prosimy o pilny kontakt.

PS. W księgarni nczas.com dostępne są nowe książki m.in.:

„Demokracja, bóg który zawiódł (Hans-Hermann Hoppe)” – Pozycja, ktora moze byc dla wielu Czytelnikow szokujaca. Bo jej autor, Niemiec, który mial dosc eurosocjalizmu i uciekl przed nim do USA nawoluje wprost do obalenia demokracji! Polecam!
„Dekadencja (Janusz Korwin-Mikke)” – Zmian kulturowych, które zachodzą w Unii Europejskiej nie da sie ukryć. Nie da się też ukryć, że zmiany te nie są spontaniczne, a starannie planowane. Czy winić trzeba dekadencję?
„Kontrewolucja, której nie bylo (Adam Wielomski)” – PiS mial historyczna szanse na przeprowadzenie kontrrewolucji. Niestety okazal sie kolejnym wcieleniem domoliberalizmu, tym razem z patriotyczna twarza. Adam Wielomski tlumaczy dlaczego

________________________________________________________
zachęcam do odwiedzenia internetowej księgarni nczas.com

NOWE KSIĄŻKI! JUŻ DOSTĘPNE!

● tylko wyselekcjonowane pozycje książkowe najlepszych Autorów!
● stawiamy na jakość, nie na ilość!
● książki wysyłamy dwa razy dziennie (tylko priorytetem)
● już wkrótce nowe kanały płatności

________________________________________________________
zachęcamy do zamówienia e-prenumeraty Najwyższego Czasu!

● Kupując e-wydanie wspierasz rozwój portalu nczas.com – KAŻDA wpłacona złotówka przekłada się na ilość tekstów na stronie
● 10 kolejnych numerów kosztuje jedynie 30 zł
● To tylko 3 zł za numer – czyli niecałe 10 gr za artykuł!
● W e-prenumeracie numer pojedynczy kosztuje tyle samo co podwójny (zawsze płacisz 3 zł zamiast 5 / 7 zł, które musiałbyś wydać w kiosku!)

Kliknij tutaj aby zamówić e-prenumeratę

REKLAMA