Walka owsiakowego socjalizmu ze zdrowym rozsądkiem

Już szesnasty raz gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, mobilizując masy dziecięcych aktywistów, do zbierania w puszki pieniędzy dla ratowania coraz rozpaczliwszej sytuacji w państwowej służbie zdrowia, przeżartej korupcją, marnotrawstwem, reglamentacją usług medycznych, brakiem jakiejkolwiek konkurencji, zbiurokratyzowanej na śmierć – socjalizmem biurokratycznym reglamentującym i limitującym, co w tej służbie się da… Z tego żyje pokaźna liczba urzędników, którzy z leczeniem nie mają nic wspólnego; jedynie „organizują”, ustalają, decydują i powodują, że w służbie zdrowia jest jeszcze większy burdel.

Kolejni uzdrawiacze, nic innego nie robią tylko pogłębiają swoim decyzjami, jeszcze większy bałagan w tym socjalistycznym – dodajmy – nieudanym eksperymencie.

Platforma Obywatelska ostatnio ustami minister Kopacz twierdzi, że nie zgodzi się na dopływ nowych pieniędzy do tego marnotrawnego systemu (i słusznie!), gdy tymczasem pan Chlebowski twierdzi, że Platforma Obywatelska chce wprowadzić składkę zdrowotną dla rolników (!!!). To będzie dopływ pieniędzy, państwo z PO, czy nie będzie? Mniejsza już zresztą dzisiaj o to, bo mamy „święto”, ściślej Lewica ma takie święto, gdyż gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Ona z pewnością rozwiąże problemy komunistycznej służby zdrowia. Jest to przykład, gdzie komunizm prawie wszędzie zbankrutował, a w Polsce Jurek Owsiak dba, żeby ten skansen nadal trwał!

Utrzymywanie muzeów na ogół kosztuje, ale przecież nie z kieszeni lewicy, tylko ludzi, którzy całymi latami płacą na ten skansen , lecząc się sporadycznie, ale wtedy najlepiej jak zapłacą prywatnie, bo może być marny ich los!…

JEDNĄ Z CHARAKTERYSTYCZNYCH CECH KAŻDEGO SOCJALIZMU JEST TO, ŻE NIE MA W NIM RACHUNKU EKONOMICZNEGO!!!!!!

Obowiązuje ekonomiczne pospolite ruszenie, robienie czegoś doraźnie, łatanie dziur, prowizorka…. No i wielki hałas medialny wokół danego problemu. Właśnie zaczyna się ten hałas…. Wielki Juras Owsiak właśnie przybył na Hel! Witany przez ciekawskich, nudzących się na co dzień na tym półwyspie, ciekawych w jaki to sposób guru Owsiak uzdrowi wreszcie ten absurdalny system…?. Przez szesnaście lat mu się nie udało poprzez zbieractwo ogólnonarodowe to i teraz- jest słaba nadzieja – że mu się uda…. A może chodzi o to, żeby się nie udawało, żeby grać do końca świata i o jeden dzień dłużej, bo wszyscy przy tym zarabiają, dzieciaki mają radochę, i wypełniony jest program telewizyjny… I ile się dzieje…. A będzie się działo…??

I oto idzie, idzie po helskiej plaży, na której w sezonie leżą setki plażowiczów zażywając kąpieli słonecznej, wylegując się na piasku i myśląc o niebieskich migdałach… Idzie wielki twórca Orkiestry, człowiek wielkiej sprawy, niestrudzony bojownik, bojownik o sprawę służby zdrowia, sprawę narodową, można by powiedzieć, : idzie Wielki Che! Człowiek nieugięty, zaangażowany w sprawę, niestrudzenie cierpliwy, skupiający wokół siebie również wielkich bojowników, no nie tak wielkich jak on, bo wielki może być tylko on jeden, wielkość nie potrzebuje innej wielkości, nie potrzebuje innych wielkich, inni powinni być w cieniu, by wielkość mogła błyszczeć swoją wielkością… Ale gabinet cieni też musi być!

„Witamy wszystkich serdecznie”., wszystkich, którzy chcą nas wspomagać, którzy chcą pomóc orkiestrze, „cała laryngologia dziecięca jest celem naszych działań”(????). Nie tylko część, ale nawet cała… „Gramy z głową”… no i z e 120 000 puszkami tekturowymi, 16 wozami transmisyjnymi, stoma kamerami( nie licząc tych z TVN) 120 000 tysiącami wolontariuszy, zbierającymi w 1700 miejscach w całej Polsce(!!!).

„Na każdym opakowaniu z żywnością ma być napis, jak pomóc chorym na cukrzycę”(???)- wykrzykuje Jurek Owsiak. A napisy dotyczące chorych na astmę, stwardnienie rozsiane, zaniki pamięci, zaburzenia żołądkowe, nerwice, uczulenia, i setki innych chorób- to pies! Inni też chcą, żeby Jurek się nimi zajął… Dlaczego tak wybiórczo, uprzywilejowując jednych, a marginalizując pozostałych…. Nie można tak! To nie równoprawne. .Nasz bohater ma jeszcze trochę podkoszulek, dokładnie 2300 , bo tyle kupił pomp insulinowych… Koszulki też kosztują, ale to są grosze…. „Ratujmy i uczmy ratować”!. Każde dziecko powinno być przeszkolone w zakresie pierwszej pomocy, choć zanim się przeszkoli zaraz zapomni.. Dostanie wtedy certyfikat małego ratownika! Wszystkich nauczyć wszystkiego, żeby nikt nie umiał niczego.. Ale wiele hałasu i godziny szkoleń… Jak najwięcej szkolić wszystkich; mających predyspozycje i nie mających, a certyfikaty – nich dzieciaki się cieszą, że mają papier certyfikacyjny od samego Jurka Owsiaka!!!!” Nasze kolorowe samochody mkną po całej Polsce”.(???)… „Dzielni nauczyciele, uczą nasze dzielne dzieci”(???)….

Łączymy się z Warszawą…

A tam pani Grażyna Torbicka, córka znanej prezenterki z czasów PRL-u, a obok Krzysztof Skiba, nie z PRL-u , lecz z jakiegoś rezerwatu, bo w przepięknym pióropuszu i cały w znakach wojennych… Można licytować na Allegro, poprzez SMS-y, wpłacać poprzez PKO S.A… „Kompletne szaleństwo”- twierdzi Grażynka Torbicka, i w tym przypadku można jej wierzyć. Podaje z wielkim , pięknym uśmiechem stan konta WOŚP… 642 000 zł…

„Jurek leci helikopterem, a my jesteśmy w studio”…” najlepszy odlotowy finał w historii świata”- informuje pani Grażynka.. Obok mały chłopczyk, gdzieś około sześciu lat: „ Chodź pokaż puszkę!” ”Co będziesz robił”?? A co robi się z taką tekturową puszką podczas „święta” Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, pani Grażynko? Czy czasami się nie żebrze na ulicach, żeby dorzucić trochę grosza do nieudanego eksperymentu komunistycznego sposobu leczenia? Który się naprawdę nie udał!

Na Helu Jurek Owsiak stoi miedzy dwoma roznegliżowanymi facetami . Jurek ubrany- obaj tylko w slipach. Jeden ma na piersiach duże litery ze skrótu Orkiestry, a drugi ma to samo na plecach…. Odwrócił się, żeby to pokazać… Naprawdę obaj wyglądają interesująco, jak faceci z tatuażami z jakiegoś klubu….. morsów. Jeden na czole nakleił sobie czerwone serduszko Wielkiej Socjalistycznej Orkiestry Świątecznej Pomocy… Naprawdę twarzowo!

Będą licytować żółte drzwi Zbigniewa Hołdysa, jakąś platynową płytę, gitarę zespołu młodzieżowego…

„Jakby się ktoś pytał, jesteśmy na Helu!!”- krzyczy głośno Jurek Jakby się ktoś pytał będziemy robić program powszechnego badania słuchu u wszystkich noworodków, przebadamy dokładnie; już przebadali 1 800 000(!!!), w ciągu ostatnich szesnastu lat. Szkoda, że grają tylko szesnaście lat, gdyby grali jeszcze przed wojną, mogliby przebadać ze sto milionów… Przecież chodzi o to, żeby wszystkich na wszystko badać, bo w końcu , chodzi o to, żeby się działo, a że spośród 1 800 000 znaleziono 3000 z podejrzeniem uszkodzenia słuchu… To w tym celu trzeba przebadać 1 800 000!!!!!

„Dlaczego tak cicho… Jesteśmy mistrzami świata!”- „Co się dzieje z badaniami słuchu na Helu?”- zapytuje Jurek. Przebadali 4131 noworodków. Wszystkie mają słuch w porządku… Całkowity koszt badania pokrywa orkiestra.. „Orkiestra w tym czasie gra, gdy wy badacie słuch”(!!!). Ciekawe? Bo ci co badają słuch, akurat tam byli… To kto naprawdę bada ten słuch?

„Złotą brożkę” wręczają pielęgniarki. „Jesteśmy na pierwszym miejscu na świecie”(???). No tak, ale w jakim kraju, w ten sposób robi się jakiekolwiek badania, angażując tysiące ludzi do organizacji tego hałasu? W innych krajach po prostu leczą w szpitalach i nie robią z tego problemu ogólnonarodowego …. Nie pierwsi na świecie , panie Jurku, lecz- jedyni na świecie!

Ludzie nie stąd ,kręcą jedynie głowami, nie rozumiejąc jak można robić tak wielki hałas, angażować kamery , wozy transmisyjne ,helikopter, scenarzystów, wykonawców, robotników, czas antenowy wielogodzinny, prezenterów, wojsko, straż graniczną, policję… by zebrać pieniądze na badania słuchu. To jakiś obłęd..!

„Jesteśmy The Best” – woła nieuleczalny guru. Bo w socjalizmie pokonuje się przeszkody bohatersko, nieznane w innych ustrojach.. Im więcej przeszkód tym lepiej- więcej trzeba będzie pokonać, więcej kolektywnych pieniędzy zebrać, więcej kolektywnie przebadać, więcej zespołowo wydać, i znowu więcej puszek wyprodukować.. Trochę więcej tektury się zmarnuje..

Żandarmeria w Gdyni też popiera Wielką Socjalistyczną Orkiestrę Jurka Owsiaka. Mają jakiegoś żandarma na licytację. I cała policja pucka popiera Wielką Orkiestrę… Cała, wszyscy, wszystkie, cały świat, razem, to wielka sprawa,, cały świat nam zazdrości.. My to potrafimy! A ja mam pomysł; niech Jurek Owsiak będzie naszym towarem eksportowym i niech ratuje wszystkie państwowe systemy, które bankrutują na całym świecie…. Skoro świat nam zazdrości, niech spróbuje na szerszych wodach… co będzie się kisił ze swoim talentem w Polsce! On się tutaj marnuje! W końcu lewaków na świecie nie brakuje! Pomogą mu i też będą grać!

„Pozdrawiamy całą Polskę”!!! Ojjj,dzieje się, dzieje… Sie ma!

Pędzi biegiem do helikoptera przygotowanego specjalnie dla niego; śmigło obraca bezwolnie, widać scenarzysta zadbał o szczegóły i o czas dla naszego bohatera. „Ratujmy i uczmy się ratować”- brzmi obecne hasło Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy..

Poleciał do Gdańska…

A w Warszawie Majka Jeżowska, co to kiedyś śpiewała, że „wszystkie dzieci nasze są”, przyniosła na licytację tiulową halkę(???)” I ty możesz ją mieć”- krzyczy Krzysztof Skiba, (no oczywiście tę halkę!)ten sam, który w halce nie chodził, ale swojego czasu zdjął spodnie publicznie , stojąc tyłem do publiczności i oprotestowując wszystkie cztery reformy prof. Jerzego Buzka, na jakimś koncercie. Były to reformy, które zwiększały ilość biurokracji nieprawdopodobnie, ale socjaliści- jak wiadomo- mają to do siebie, że kochają rozwijanie biurokracji, bo papier toaletowy rozwija się sam, i tak ciągle jest do d….y.. Był to bardzo ostry protest sytuacyjny, aż pan premier uciekł z pierwszego rzędu, potem opowiadał dziennikarzom, że nic nie widział… Dobre sobie – nic nie widział, gdy wszyscy widzieli!

Majka Jeżowska dała na licytacje halkę, jakiś maniak seksualny z pewnością ją kupi, wylicytuje odpowiednio, choć bardziej wolałby majtki. Te byłyby bardziej podniecające.!

Ale widocznie z majtkami był jakiś problem organizacyjny… No mniejsza o szczegóły handlowe, organizatorzy zawsze je ukrywają i to jest ich prawo. W końcu tajemnica handlowa ma obowiązywać, a cel jest szczytny, wiec dajmy pokój…

Majka Jeżowska, zanim oddała tiulową halkę na licytację śpiewała pierwszy hymn orkiestry i dała jej naczelnikowi tę żółtą kamizelkę, którą Jurek Owsiak nosi do dziś podczas każdej gali. Prawda, że wzruszające i piękne?… Bo dla Majki Jeżowskiej liczy się „kolor serca”(???)..