Gdyby nie Donald Tusk, Lech Wałęsa mógłby tylko pomarzyć o zasiadaniu w „radzie mędrców”, która przygotowuje plany rozwoju Unii Europejskiej. Dopiero po interwencji polskiego premiera Lech Wałęsa dostał zaproszenie. Wcześniej słyszał, że nie wejdzie do rady, bo nie zna języków obcych.
[nice_alert]O czym Lech Wałęsa będzie dyskutował z unijnymi politykami i ekspertami? „Rada mędrców”, zwana też „grupą refleksji”, będzie przygotowywać scenariusze rozwoju Unii Europejskiej po 2020 roku. Zajmie się między innymi sprawą negocjacji z Turcją, która chce być członkiem Wspólnoty.[/nice_alert]
Przeciw kandydaturze Wałęsy do rady było sporo głosów. Najbardziej protestował były hiszpański premier Felipe Gonzalez. Inni członkowie twierdzili, że były polski prezydent nie może zasiadać w „grupie refleksji”, bo nie zna języków obcych.
[nice_info]Dopiero po interwencji premiera Donald Tuska kandydatura Lecha Wałęsy została zaakceptowana. Skład 12-osobowej rady będzie zatwierdzony na środowo-czwartkowym szczycie w Brukseli. Oprócz Lecha Wałęsy, zasiądzie w niej również była prezydent Łotwy Vaira Vike-Freiberga oraz były prezes koncernu Nokia Fin Jorma Ollila. W sumie w grupie będą cztery kobiety.[/nice_info]

![Kuźniar u Wysockiej-Schnepf broni Zełeńskiego i twierdzi, że Nawrocki powinien wysłać list. Korwin-Mikke: A czy Zełeński to zrobił? [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/01/korwin-mikke-prime-show-100x70.jpg)



![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)

