Konferencja klimatyczna w stolicy

REKLAMA

Przedstawiciele państw, które wysyłają do atmosfery „najwięcej trujących gazów” w komfortowych warunkach zastanawiają się w Warszawie nad „sposobami ograniczenia emisji CO2”. Do naszej stolicy przyjechali reprezentanci 22 krajów teoretycznie odpowiedzialnych za około 80 procent emisji CO2 na świecie.

[nice_alert]Otwierając konferencję wicepremier Waldemar Pawlak oczywiście wyraził nadzieję, że uda się znaleźć sposób połączenia wymagań stawianych przed gospodarką z dbałością o środowisko naturalne (jak się nie uda to panowie przynajmniej najedzą i napiją się na koszt podatnika – dop. red.) Minister gospodarki oczywiście chciałby, aby udało się znaleźć rozwiązania, które ograniczą emisję gazów do atmosfery, a jednocześnie nie będą zakłócały rozwoju państw uboższych. Minister środowiska Maciej Nowicki przestrzegał, że jeśli nie zostanie znalezione rozwiązanie problemu zanieczyszczenia środowiska – rezultaty odczujemy wszyscy.[/nice_alert]

REKLAMA

Sekretarz Narodów Zjednoczonych ds. zmian klimatu Yvo de Boer przestrzegał przed usprawiedliwianiem braku działań sytuacją na rynkach finansowych. Jego zdaniem „kryzys finansowy ma i będzie miał wpływ na proces walki z zanieczyszczeniem środowiska, jednak nie można go używać jako wytłumaczenia dla braku działań, ponieważ wówczas czeka nas… kolejny kryzys finansowy” (!?).

Uzgodnienia konferencji zostaną zaprezentowane jutro po południu. Organizatorzy mają też nadzieję, że rezultaty rozmów zostaną wykorzystane podczas grudniowej konferencji klimatycznej w Poznaniu (szacowany koszt: minimum 150 mln. zł), o której przeczytać można tutaj.

REKLAMA