Chodakiewicz: Alberto Piedra. Etyczny kapitalizm

Jak się nazywa jedyny człowiek, który był ministrem zarówno w rządzie Fidela Castro jak i Ronalda Regana? Alberto Piedra. A było tak. Ostatniego dnia 1958 r. dyktator Fulgencio Batista y Zaldívar ogłosił swą rezygnację z urzędu prezydenckiego i uciekł. W Hawanie utworzył się rząd koalicyjny: od konserwatystów do komuny. Zaraz w stolicy pojawił się lewacki partyzant Castro i stanął na jego czele. Ministrem gospodarki był Alberto Piedra. Przez miesiąc. Potem czerwoni się rozpanoszyli i z rodziną musiał uciekać do USA.

[nice_alert]Alberto ma trzy doktoraty, z prawa i ekonomii. Rodzice mu zawsze mówili, że jedyna rzecz, której nikt mu w życiu nie może odebrać to edukacja. I sprawdziło się w USA, gdzie zaczął nowe życie. Od razu wziął się za naukę. Było ciężko, ale niedługo został dziekanem wydziału ekonomii i przedsiębiorczości Catholic University of America. Związał się z ruchem konserwatywnym. Poznał Ronalda Reagana, który po swoim zwycięstwie w wyborach prezydenckich 1980 r. powołał Alberto do służby u siebie.[/nice_alert]

Kolejno sprawował funkcje wyższego doradcy przy Biurze Spraw Między-amerykańskich w Departamencie Stanu, przedstawiciela USA przy Radzie Gospodarczo-Społecznej Organizacji Państw Amerykańskich (OAS), oraz ambasadora USA w Gwatemali. Stamtąd współkoordynował tajną wojnę przeciw rewolucji komunistycznej w Ameryce Centralnej. Opowiadano, że Alberto codziennie rano uczęszczał na msze świętą. Jego obstawa była zrozpaczona, przypominano, że bywał już celem zamachów. Alberto spokojnie odpowiadał, że będzie dalej codziennie wysłuchiwać mszy i przyjmować komunię przed pracą, a jak go czerwoni zabiją, to zejdzie z tego świata w stanie łaski. Po 1988 r. powrócił na uniwersytet, dopracował do emerytury.

Alberto gotowy był cieszyć się wnukami, gdy inny Reaganauta, John Lenczowski, szef do spraw sowieckich w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, zaproponował mu nową awanturę: wykłady w zakresie etyki i filozofii w nowej uczelni podyplomowej: The Institute of World Politics w Waszyngtonie. Został u nas profesorem ekonomii politycznej.

[nice_info]Od początku przypadliśmy sobie do gustu. Alberto jest gentelmanem o nieskazitelnych manierach. Ale nie jest sztywniakiem. Przy pierwszym przyjęciu, przy winku, pośpiewaliśmy sobie hymn karlistowski, Oriamendi. Nie wstydzi się ani swoich poglądów ani swojej przeszłości. Z przekonania jest monarchistą, o konserwatywnych, liberatariańskich i katolickich poglądach, tolerujących system republikański (w takiej formie jak istnieje w USA).[/nice_info]

Gdy urządzał swoje nowe biuro u nas naciągnąłem go, aby wyłożył medal, który dostał od generała Franco. Nie jest jego zapiekłym zwolennikiem, ale docenia, co zrobił, aby uratować Hiszpanię przed czerwoną zarazą. Otóż rodzina pp. Piedrów mieszkała w Hiszpanii w latach trzydziestych. Alberto pamięta jak czerwoni podpalali kościoły i mordowali księży i zakonnice. Wtedy rodzina jego wyprowadziła się do Londynu. Potem – w czasie II wojny światowej – kończył gimnazjum w Szwajcarii.

Alberto od dziecka chowano w sympatii do Polski. Dlaczego? Katolicka Polska była w niewoli u moskiewskich schizmatyków i pruskich heretyków. A potem u komuny. Czytał o tym jak kozacy męczyli Polaków. Jedną z najpopularniejszych autorek, w której zaczytywała się matka Alberto była z domu Doňa Sofia Pérez de Eguía y Casanova de Pla y Cancela, czyli profesorowa Lutosławska, bardzo zaprzyjaźniona z Romanem Dmowskim. Pani Lutosławska była głównym głosem pro-polskim w świecie hiszpańskojęzycznym. Ponadto rodzice Alberto poznali Ignacego Paderewskiego, przy okazji swojej podróży poślubnej transatlantyckiej i maestro zrobił na nich wspaniałe wrażenie.

[nice_info]I dlaczego jeszcze „Viva Polonia”? Alberto jest szlachcicem i docenia wielką rolę tradycyjnej elity w historii świata zachodniego, a w tym i Polski. Polacy, z którymi się stykał podzielali jego poglądy. A w tym wspólną rewulsję wobec komunizmu. Wszystko dlatego, że kocha wolność w kontekście uniwersalistycznego, trancendentnego ładu moralnego (TŁM).[/nice_info]

Nawet na użytek swego seminarium w IWP kilka lat temu opublikował pracę o Prawie Naturalnym i gospodarce (Natural Law: The Foundation of an Orderly Economic System (Lanham, MD: Lexington Books, 2004). Według autora, prawo to „jest zapisane w sercu.” Chrześcijanin wie automatycznie co jest dobrem, a co złem. Tak długo jak opieramy nasze gospodarcze i polityczne działania o fundamenty TŁM, wynikiem będzie wolne i sprawiedliwe społeczeństwo. Gdy przykazania wiary nie ograniczają naszej działalności gospodarczej i politycznej istnieje tendencja do wyzyskiwania słabszych przez silniejszych. A to z kolei tworzy grunt pod socjalizm i inne rewolucyjne aberracje. Dlatego kapitalizm powinien być ograniczony kontekstem tradycjonalistycznym opartym na chrześcijańskim fundamencie.

[nice_info]Autor odnosi się naturalnie do św. Tomasza z Akwinu. Przestrzega przed kontynuacją intelektualnej mody, która polega na odchodzeniu od Akwinaty. Co najmniej od racjonalistycznej „rewolucji kartezyjskiej” intelektualiści „postępowi” przechodzili przez cały szereg mód starających się zsekularyzować nasze rozumienie świata. Każda następująca po sobie moda coraz bardziej oddalała się od teocentrycznego podejścia, odrzucała ład naturalny, a reklamowała antropocentryzm. John Locke starał się stworzyć wykładnię moralną opartą na racjonalizmie, a wykluczającą ład transcendentny. Adam Smith relegował Boga do roli obserwatora systemu regulowanego przez amoralną „niewidzialną rękę,” czyli interes własny często napędzany egoizmem. Tzw. „oświeceniowi” filozofowie zastąpili TŁM swoimi własnymi subiektywnymi systemami moralności. To wprowadzało relatywizm, którego ziarna – po gnostykach – zasiał już William of Ockham swoim nominalizmem.

[nice_info]W międzyczasie liberalizm Smitha i jego szkoły – ze swoim sprzeciwem wobec państwowej interwencji – zakwitł Rewolucją Przemysłową i dał części z nas niesamowite dobra materialne i prosperitę, ale również podminował ład naturalny, oparty na agrarnej gospodarce, i zgnębił wielu maluczkich.[/nice_info]

Opierając się na „oświeceniowych” przesłankach biedę ludzką pośpieszyli wyzyskać socjaliści. Zaatakowali liberałów. Po prostu, racjonalistyczni materialiści najnowszej mody intelektualnej – socjalizmu – zaatakowali wcześniejszych adeptów racjonalistycznego materializmu – liberałów. Wśród najbardziej ponurych rewolucjonistów wybijali się marksiści. Ich lekarstwem było jak najwięcej interwencji i kontroli państwowej, a więc totalitaryzm. W łagodniejszej formie herezja ta objawia się tak jak sformułował ją Lord John Maynard Keynes.

Wszystkie te systemy odrzucają duchową sferę człowieka, odrzucają TŁM. Alberto Piedra ostrzega: „Często źle pojęty indywidualizm otwiera drzwi totalitaryzmowi… Teoria gospodarcza nie może być całkowicie odcięta od etyki… Bez względu na to jak bardzo popieramy wolność polityczną i gospodarczą, jak wyrażają się ona w demokratycznych i liberalnych systemach ekonomicznych, nie będą one prosperowały i rozwijały się dobrze jeżeli zabraknie im moralnych fundamentów opartych na Prawie Naturalnym.”

Czyli: kapitalizm – jak najbardziej, ale ograniczony TŁM. Also sprächt Alberto Piedra. Po niemiecku śpiewa też.

[nice_download]Świąteczne nowości w e-księgarnii:[/nice_download]


Tylko u nas!Korwin – wolnościowiec z misją” (JKM, Sommer): Pierwszy wywiad rzeka z najbardziej znanym polskim orędownikiem wolnego rynku! Kim naprawdę jest JKM?

Tylko u nas w takiej cenie!Mitologia efektu cieplarnianego” (Tomasz Teluk): Jedyna książka na rynku demaskująca ekofaszystów zarabiających na szantażu globalnym ociepleniem!

Mamy ją jako jedni z pierwszych!Sprawa Lecha Wałęsy” (Sławomir Cenckiewicz): „SB a Lech Walesa” ale w wersji przystępnej dla nie-historyka! Bez rozbudowanych przypisów i aneksów źródłowych ale z kapitalnym językiem narracji! Uzupełniona obszernym biogramem Wałęsy oraz sporą liczbą fotografii i fotokopii dokumentów!

Rekomendacja dr Roberta Gwiazdowskiego i Romana Kluski!Krótki kurs ekonomii praktycznej” (Krzysztof Dzierżawski): Autor demaskuje fałsz socjalistycznych haseł, uczy pragmatyzmu gospodarczego, ukazuje alternatywne do obecnych rozwiązania dla Polski!

Końcówka nakładu!Podatki czyli rzecz o grabieży” (Korwin Mikke) + „Czy można usprawiedliwić podatki” (T. Sommer): Pakiet dwóch klasycznych książek w świetnej cenie! Ograniczona liczba egzemplarzy!

oraz… niezwykle inspirujące „Listy do młodego konserwatysty” (Dinesh D’Souza), wnikliwa diagnoza współczesnego świata w „Zachodzie i całej reszcie: globalizacja a zagrożenie terrorystyczne” (Roger Scruton), apologia zdrowego rozsądku w „Prawach człowieka i ich krytyce” (Adam Wielomski, Pawel Bala) i kilkanaście innych nowości!

Zapraszamy na świąteczne zakupy! W grudniu błyskawiczna wysyłka – wyłącznie priorytetem!

[nice_download]UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub części), jest możliwy jedynie: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o ewydaniu, nowych publikacjach w sklepie;[/nice_download]

Comments are closed.