Declan Ganley, największy przeciwnik Lizbony w Europie (oskarżany przez eurodeputowanych o związki z CIA), a przy tym irlandzki biznesmen, który organizował kampanię na „nie” na zielonej wyspie, mówi DZIENNIKOWI, jak zamierza walczyć z traktatem. Dziś szef rządu Brian Cowen ogłosił, że do października przyszłego roku Irlandia powtórzy traktatowe referendum (zobacz tutaj)
[nice_info]Premier Irlandii obiecuje przywódcom Unii Europejskiej zorganizowanie nowego referendum w sprawie Traktatu z Lizbony. Twierdzi, że tym razem Irlandczycy powinni głosować na „tak”, bo Unia wyszła im naprzeciw gwarantując neutralność, zachowanie własnego komisarza, zakaz aborcji i niskie podatki. Po takich zmianach poprze pan Traktat?[/nice_info]
Declan Ganley: Absolutnie nie. Deklaracje polityków są nic nie warte: można je w każdej chwili zmienić. Sądy nie będą ich uwzględniały ale przy wydawaniu wyroków będą kierowały przepisami Traktatu, którego treść nie zmienia się nawet o jeden przecinek. Zresztą tylko 2 procent Irlandczyków głosowało w ostatnich wyborach przeciw Lizbonie w obawie o zachowanie neutralności przez nasz kraj.
Dla pozostałych chodzi o coś znacznie ważniejszego: powstrzymanie antydemokratycznego sposobu budowania Unii, dzięki któremu Bruksela ma coraz więcej władzy ale nie jest z niej rozliczana przez wyborców. Irlandczycy odrzucili Traktat większą różnicą głosów, niż Barack Obama został wybrany prezydentem USA. Co by powiedzieli Amerykanie, gdyby teraz kazano im ponownie głosować w wyborach prezydenckich bo wynik pierwszego głosowania im się nie podoba? Gdy Francuzi odrzucili projekt Konstytucji, natychmiast zarzucono ten dokument. Czy my jesteśmy gorsi? Czy jesteśmy obywatelami drugiej kategorii? Irlandzki premier zdradził swój naród ulegając presji innych krajów Unii i zgadzając się na ponowne głosowanie.
[nice_info]Jak zamierza pan zareagować na tę „zdradę”?[/nice_info]
Dziś ogłaszam powstanie pan-europejskiego ruchu „Libertas”, który wystawi swoich kandydatów przed czerwcowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego we wszystkich krajach Unii. Chcemy, aby w ten sposób już nie tylko w Irlandii, ale w całej UE wyborcy mieli możliwość wypowiedzenia się w sprawie Traktatu Lizbońskiego. Te wybory będą więc plebiscytym, w którym ci, którzy są przeciwni Lizbonie, będą mogli głosować na kandydatów „Libertas”. Także Polacy otrzymają w ten sposób możliwość wypowiedzenia się, czy chcą tego traktatu, czy nie.
[nice_info]Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział, że będzie czekał na wynik irlandzkiego referendum przed podpisaniem Traktatu z Lizbony. Twierdzi, że nie można pomijać głosu irlandzkich wyborców. To do pewnego stopnia zbieżne z pańskim stanowiskiem. Czy zamierza pan współpracować z prezydentem i szerzej PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego?[/nice_info]
20 grudnia przylatują wraz z moją rodziną do Polski. Spotkam się tam z przedstawicielami kilku partii politycznych. Dla nas idealnym rozwiązaniem byłoby wystawienie własnych kandydatów także w Polsce. Ale wiem, że polskie prawo wyborcze i zasady finansowania kampanii są skomplikowane, a czasu pozostało niewiele. Dlatego jest prawdopodobne, że podejmiemy współpracę z istniejącymi w Polsce partiami politycznymi. Na razie nie chcę jednak mówić, jakie to będą partie i jacy kandydaci będą nas reprezentować.. Niedługo wszystko ogłosimy.
[nice_info]Czy jednak fakt, że Lech Kaczyński odmawia złożenia podpisu pod Traktatem jest pomocny dla prowadzonej przez pana kampanii?[/nice_info]
Podziwiam polskiego prezydenta. Znajduje się przecież pod ogromną presją, a mimo to potrafi pozostać wierny polskiej tradycji walki o demokracji i obrony interesu narodowego. To, co on robi jest niezwykle szlachetne. Dzięki niemu nie udał się plan odizolowania w Europie Irlandii, zastraszenia naszych wyborców i zmuszenia ich do ustępstw. Dziś 70 procent Irlandczyków deklaruje, że jest przeciwnych organizacji ponownego referendum bo już raz powiedziało, co myśli o Traktacie.
[nice_info]W Polsce istnieją partie otwarcie eurosceptyczne jak LPR czy „Samoobrona”. Może bardziej z nimi, niż z PiS-em, jest panu po drodze?[/nice_info]
Nie znam tych partii. Ale przede wszystkim nie jesteśmy ugrupowaniem eurosceptycznym. Uważamy, że integracja europejska to wielki i bardzo potrzebny projekt zapewniający pokój na kontynencie. Osobiście opowiadam się za wzmocnieniem zdolności obronnych Unii i jej polityki zagranicznej, bo choć NATO i sojusz ze Stanami Zjednoczonymi ma kluczowe znaczenie, to Europa powinna też być zdolna do samodzielnego działania.
Uważam też, że w Europie potrzebny jest przewodniczący Rady UE, który, będzie reprezentował Polskę w świecie. Ale jest jeden problem: on musi być wybrany w powszechnych wyborach i być demokratycznie odpowiedzialny przed europejskimi wyborcami.
[nice_info]Jest pan przeciwny organizacji ponownego referendum. Ale 7 lat temu, gdyby nie taka powtórka z głosowania w Irlandii w sprawie traktatu nicejskiego, nie doszłoby do poszerzenia Unii.[/nice_info]
Wtedy dwukrotnie głosowałem za Traktem Nicejskim. Była jednak fundamentalna różnica: między pierwszym a drugim głosowaniem w Irlandii odbyły się wybory parlamentarne, w których główne partie zapowiedziały, że będą chciały doprowadzić do ponownego głosowania. Miały więc demokratyczny mandat, aby rozpisać drugie referendum. Dziś Irlandzki rząd jest bardzo niepopularny i nikt go nie upoważnił do organizacji nowego referendum.
Chce też podkreślić jeszcze jedno: bardzo bliskie związki z Polską. Moja żona jest pół-polką. Jej dziadkowie byli Polakami, którzy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych. Nas, Irlandczyków, i Polaków łączy bardzo wiele: mamy bardzo podobny charakter narodowy. W Brukseli wiedzą, że byłoby szaleństwem nie uwzględnić polskiego stanowiska w debacie o Lizbonie. Dlatego tak duże znaczenie przywiązuje do waszego kraju.
[nice_info]Ma pan alternatywny do Traktatu Lizbońskiego pomysł dla Unii?[/nice_info]
Chcemy spisać krótki, maksymalnie 25-stronicowy dokument, który byłby zrozumiały dla każdego Europejczyka i definiował zasady działania Unii. Wiosną zorganizujemy kongres „Libertas”, w którym przedstawimy szczegóły naszego programu.
[nice_download]źródło: Dziennik[/nice_download]

![Kuźniar u Wysockiej-Schnepf broni Zełeńskiego i twierdzi, że Nawrocki powinien wysłać list. Korwin-Mikke: A czy Zełeński to zrobił? [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/01/korwin-mikke-prime-show-100x70.jpg)



![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)

