REKLAMA

San Marino, najmniejsza republika świata, znika ostatecznie z listy „rajów podatkowych”. Tamtejszy bank centralny zalecił instytutom bankowym i towarzystwom finansowym udzielanie na żądanie kompetentnych władz, poczynając od prokuratury, informacji o wszystkich operacjach budzących jakiekolwiek podejrzenia – informuje „Rzeczpospolita” za Polskim Radiem.

[nice_alert]Na żądanie prokuratora banki San Marino mają obowiązek ujawnić wszystkie informacje dotyczące posiadacza konta: nazwisko, rodzaj i numer dokumentu tożsamości, numery wystawionych czeków czy podjętych banknotów. Jednym słowem to, co pozwoli „zdemaskować przestępców finansowych”. Zdaniem Rzeczpospolitej mieli oni wykorzystywać maleńką republikę, enklawę na terenie Włoch, do swoich „nieczystych operacji”, przede wszystkim do prania pieniędzy.[/nice_alert]

REKLAMA

Okazuje się, że już od czterech lat obowiązywały w San Marino odpowiednie przepisy, nikt ich jednak nie przestrzegał. Sytuacja zmieniła się pod naciskiem Rzymu, a przede wszystkim… Brukseli. San Marino, choć nie jest członkiem Unii Europejskiej, należy do strefy euro, podobnie jak Watykan. Najstarsza republika świata zajmuje 61 km kw, ma 27 tysięcy mieszkańców i 12 banków.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

[nice_download]źródło: Rzeczpospolita, Polskie Radio, PAP[/nice_download]

Najciekawsze jest kontekst, w którym media przedstawiają likwidację „podatkowego raju”: ten, kto szuka sposobu na zapłacenie niższych podatków najprawdopodobniej „pierze brudne pieniądze”

REKLAMA