REKLAMA

Alpejskie powietrze, tenis, rzutki i lekcje angielskiego – takie warunki czekają na Josefa Friztla, skazanego na dożywocie za morderstwo, gwałty, kazirodztwo i wieloletnie więzienie córki oraz ich wspólnych dzieci. Luksusy mają pomóc w resocjalizacji więźnia.

[nice_alert]Na mocy prawa Fritzl może wybrać, gdzie chciałby odsiedzieć karę i jak poinformował jego adwokat najprawdopodobniej zdecyduje się na więzienie w Garsten. W zakładzie tym, wyposażonym lepiej niż niejeden hotel, zbrodniarze mają szansę nauczyć się obcych języków, śpiewać w chórze czy trenować na siłowni.[/nice_alert]

REKLAMA

Ostateczna decyzja, co do miejsca osadzenia Fritzla, należy jednak do austriackiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, które wcale nie musi się przychylić do prośby skazańca. Według ekspertów Garsten pozostaje jednak faworytem. Więzienie położone jest na porośniętym lasem zboczu w Alpach. To zapewni Fritzlowi zdrowe, górskie świeże powietrze, dzięki czemu będzie miał siłę oddawać się rozrywkom oferowanym pensjonariuszom: grze w tenisa, rzutki, lekcjom malunku albo lekturze. Garsten, przerobione z dawnego klasztoru benedyktyńskiego, ma jedną z największych bibliotek więziennych w Austrii.

[nice_info]Potwór z Amstetten będzie miał także szansę popracować nad swoim rozwojem intelektualnym. Jeden z jego przyszłych kolegów, były prezenter telewizyjny odsiadujący karę za zamordowanie rywala, którego ciało pociął następnie piłą tarczową, pisze np. w Garsten swoją pracę doktorską. By umożliwić mu jej ukończenie, strażnicy dwa razy w miesiącu przewożą go na spotkania z promotorem.[/nice_info]

„Austriacki system penitencjarny chce nie tylko wymierzać kary, ale także resocjalizować” – wyjaśnia takie podejście do przestępców rzecznik więziennictwa, zapytany, czy Fritzl powinien mieć dostęp do takich luksusów.

[nice_download]źródło: Dziennik[/nice_download]

REKLAMA