REKLAMA

O zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego z Arturem Zawiszą z Libertas Polska rozmawia Rafał Pazio.

[nice_info]Na jaką frekwencję w wyborach europejskich Pan stawia?[/nice_info]

REKLAMA

Życzyłbym sobie, aby wszyscy nasi zwolennicy poszli do wyborów, a przeciwnicy zostali w domach. Wtedy mamy 100 procent głosów.

[nice_info]Ale ilu Polaków pójdzie do wyborów?[/nice_info]

Zachęcam do głosowania wszystkich, którzy rozumieją postulat Europy wolnych narodów. Może to brzmieć abstrakcyjnie, ale kiedy raz za razem dostajemy po karku od Brukseli, wtedy powinniśmy rozumieć, że jest o co walczyć.

[nice_info]Co powinno przekonać do oddania głosu na Libertas?[/nice_info]

Cztery partie parlamentarne głosowały za traktatem lizbońskim i wszystkie cztery chcą pozbyć się złotówki jako waluty narodowej. Mamy dokładnie odwrotne zdanie w obu kluczowych kwestiach. Jesteśmy alternatywą, która zasługuje na wsparcie.

[nice_info]Wielu przedsiębiorców mówi dzisiaj, że złotówka ma niską wartość. Jak poprawić pozycję złotówki?[/nice_info]

Wzrost gospodarczy w strefie euro jest niższy niż średni wzrost gospodarczy w Europie. Mowa o pro-wzrostowym efekcie euro jest manipulacją. Stawiamy tezę, że wspólna waluta prowadzi w konsekwencji do wspólnych podatków i wspólnego budżetu. W praktyce oznaczałoby to ujednolicenie podatków poprzez ich podwyższenie. Na to Polska nie może sobie pozwolić.

[nice_info]Jak Pan skomentuje pozycję Libertas w sondażach? Czy spodziewa się Pan jakiegoś przełomu po wyborach?[/nice_info]

Libertas jest nową formułą polityczną i musi mieć czas na przebicie się do świadomości wyborców. Wykonaliśmy jednak dużo pracy, aby nazwa Libertas była znana i dobrze kojarzona. Sondaże mają charakter fragmentaryczny, różne ugrupowania dostają w nich drastycznie różne poparcie. Trzeba poczekać na wyniki wyborów.

[nice_info]Z czego dziś wynika tak wysokie poparcie dla Platformy Obywatelskiej? Dlaczego media wspierają Donalda Tuska?[/nice_info]

Dwóm największym partiom zależy na takim podziale sceny politycznej, aby jedni mieli większość, a drudzy trwałą mniejszość. PiS znakomicie nadaje się na straszak dla ludzi rozsądnych i chcących stabilizacji. Przez kontrast Platforma może się przeciwstawiać jako siła spokoju. Element wizerunkowy odgrywa tu dużo istotniejszą rolę niż identyfikacje programowe. Szkoda, że wielu wyborców zrozumie to zbyt późno.

[nice_info]Co dzieli dziś takie inicjatywy jak Polska XXI, Unia Polityki Realnej, Prawica Rzeczypospolitej i Libertas?[/nice_info]

Każda z tych inicjatyw jest próbą budowy niepisowskiej prawicy. Strategie są różne. Polska XXI wybrała marsz przez samorządy, UPR kontynuację dotychczasowego kursu, Prawica Rzeczypospolitej cierpliwe tłumaczenie racji. Libertas odwołał się do instynktu eurosceptycznego w ramach wyborów do Parlamentu Europejskiego. Mamy nadzieję, że nasz wybór nie był najgorszy.

[nice_info]Pewnie w ramach formatowania potencjalnego wyborcy ukazała się informacja, że w Europie na listach Libertasu pojawiają się komuniści, gdzie indziej homoseksualiści. Jakie to ma dla Pana znaczenie?[/nice_info]

Libertas co do zasady jest ruchem zadaniowym. Tak jak 20 lat temu trzeba było obalić w Polsce komunizm i w ramach opozycji komunistycznej działał Ryszard Bugaj i Janusz Korwin-Mikke, tak i dzisiaj Libertas może gromadzić ludzi o rozmaitych wrażliwościach, ale wspólnie sprzeciwiających się brukselskiemu centralizmowi. W praktyce jednak znakomita większość krajowych organizacji partii Libertas to tradycyjna prawica. We Francji ikona katolickiego konserwatyzmu, we Włoszech stojący na czele La Destra Nationale Teodoro Buontempo. W Polsce kwiat polskich eurosceptyków.

[nice_info]Jak według Pana rozeznania i wiedzy postrzegany jest w Polsce Libertas?[/nice_info]

Na początku byliśmy bardzo enigmatyczni. Żywiołowa kampania wyborcza uczyniła nas najgorętszym komitetem tej kampanii. Obywatele mogą nie rozumieć łacińskiego słowa libertas, ale już wiedzą, że jest w Polsce taka partia. Naszym celem jest powiązanie tej nazwy z kanonem prawicowych wartości, tak aby wyborca mający serce po prawej stronie miał jak najmniej wątpliwości.

[nice_info]Jak ocenia Pan powiązanie Libertas z Lechem Wałęsą?[/nice_info]

Bez poproszenia Lecha Wałęsy moglibyśmy wypruć sobie żyły, a pozostalibyśmy na pozycji UPR, czyli bardzo nikłej grupy hobbystycznej. Intuicja z Wałęsą byłą celna, choć jak wiadomo, nasi działacze nie stanowią chóru jego bezkrytycznych zwolenników. Jednak najcelniejsze komentarze szły w tym kierunku, że ograniczona współpraca z Wałęsą narobiła mnóstwo kłopotów Platformie Obywatelskiej i wręcz ośmieszyła premiera Tuska. Zgadzam się z tą tezą.

[nice_info]Co stanie się z Libertas po wyborach?[/nice_info]

W Polsce ciągle nie mamy klasycznej prawicy, a więc tej o profilu konserwatywno-wolnościowym. Z jednej strony jest PiS, który bywa konserwatywny, ale jest przeważnie socjalny, z drugiej strony jest PO, która stara się być rynkowa, ale poddaje się ideologii relatywizmu i permisywizmu. Utworzenie Libertas jest krokiem na drodze do budowy klasycznej prawicy w naszym kraju.

[nice_info]Jak zachęca Pan wyborców do głosowania na Libertas?[/nice_info]

Libertas znaczy wolność. Polakom trzeba więcej wolności w Unii Europejskiej, ale musimy wywalczyć ją sobie sami, także 7 czerwca.

[nice_download]Polecamy również:[/nice_download]

Wywiad z Tomaszem Sommerem
Wywiad z Bolesławem Witczakiem dla „Polska Times”: Niesiemy Europie wolność!
Wywiad z Bolesławem Witczakiem: “Jest kwestią czasu przywrócenie dawnej świetności!”

[nice_download]UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub części), jest możliwy jedynie: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o e-wydaniu, nowych publikacjach w sklepie itp.;[/nice_download]

REKLAMA