Francuscy pracownicy grożą wysadzeniem w powietrze fabryki

REKLAMA

Pracownicy francuskiego oddziału producenta sprzętu telekomunikacyjnego Nortel zagrozili wysadzeniem w powietrze swojej fabryki, jeżeli nie otrzymają „uczciwych warunków zwolnienia”.

[nice_info]Francuski dziennik Le Parisien podał w środę, że pracownicy rozmieścili cylindry z gazem przed wejściem do fabryki w Yvelines niedaleko Paryża. W wyniku ogłoszenia postępowania upadłościowego pracę straci 480 osób.[/nice_info]

REKLAMA

To już druga w ciągu tygodnia groźba wysadzenia fabryki w wykonaniu francuskich robotników. Gazeta napisała, że pracownicy zagrozili przeprowadzeniem eksplozji już w środę, jeżeli ich żądania nie zostaną spełnione, ale, jak twierdzi, cylindry z gazem są puste.

[nice_info]“Jesteśmy doprowadzeni do ostateczności zachowaniami administratora. Spotkanie było planowane na wczoraj, ale odwołano je w ostatniej chwili”, cytuje gazeta wtorkową wypowiedź jednego ze związkowców. “To nie pierwszy raz. Bawią się z nami od czterech dni. „Nie szanują nas”, powiedział wspomniany przedstawiciel związków.[/nice_info]

Występując w telewizji LCI minister pracy Xavier Darcos obiecał znaleźć rozwiązanie dla robotników. “Będziemy ze sobą rozmawiać i znajdziemy rozwiązanie, które nie będzie wymagało zastosowania tak ekstremalnej przemocy”, powiedział.

[nice_info]Pracownicy upadłego francuskiego producenta części samochodowych, New Fabris wysunęli podobne groźby w niedzielę, żądając od koncernów motoryzacyjnych Renault i PSA Peugeot Citroen wypłaty odpraw do 31 lipca w zamian za utratę pracy.[/nice_info]

Takie groźby posunięcia się do aktów przemocy mogą stać się strategią związkowców robotników, którzy w ostatnich miesiącach zatrzymywali menadżerów w fabrykach na fali tak zwanego „bossnapingu”.

REKLAMA