Francuskie cmokanie się w policzki na powitanie i pożegnanie – słynny, wszechobecny „la bise” – pada ofiarą globalnego zagrożenia grypą A/H1N1. Niektóre szkoły, firmy, a także gorąca linia resortu zdrowia mówią uczniom i pracownikom, żeby „zrezygnować z tradycji, bo la bise może się stać pocałunkiem śmierci, a przynajmniej choroby”!
[nice_info]Na pierwszej lekcji w rozpoczętym właśnie roku szkolnym dzieciom w Guilvinec w Bretanii usilnie wkładano do głów, że nie można się już cmokać, bo groźna grypa czyha. Poza tym należy oczywiście myć ręce, zasłaniać buzie podczas kasłania, najlepiej chusteczką itp.[/nice_info]
Zalecenia na stronie internetowej ministerstwa zdrowia są również bardzo konkretne: unikać „bezpośredniego kontaktu” z ludźmi, nie całować się, nie podawać sobie rąk, nie głaskać nikogo po twarzy, zwłaszcza jeśli to chory. Zagrożenie grypą A/H1N1 zaowocowało również szeregiem zakazów. W mieście Coulaines na zachodzie Francji wprowadzono w zeszłym miesiącu „zakaz plucia w miejscach publicznych”.
[nice_alert]Grypowa paranoja dotarła również do Włoch. W rzymskim liceum imienia Isaaca Newtona, obowiązywać będzie zakaz pocałunków, by – jak wyjaśniła dyrekcja – nie dopuścić do rozprzestrzeniania się wirusa nowej grypy. Rozporządzenie w tej sprawie zostanie wywieszone w widocznych miejscach w szkole w przyszłym tygodniu: „Poprosimy młodzież o to, aby unikała wylewnej serdeczności, całusów i uścisków” – powiedział dyrektor liceum.[/nice_alert]
Równocześnie zapewnił, że nie przewiduje się żadnych kar dyscyplinarnych dla uczniów, którzy nie będą przestrzegać tego zakazu. Ma on obowiązywać przez wszystkie miesiące zagrożenia wirusem A/H1N1. Wprowadzenie podobnych przepisów rozważają także inne rzymskie szkoły.
[nice_info]Włoskie ministerstwo oświaty poinformowało, że nie wyklucza wydłużenia ferii w czasie Bożego Narodzenia w przypadku raptownego nasilenia się epidemii nowej grypy w tym czasie (ferie świąteczne we włoskich szkołach rozpoczynają się przed Wigilią i trwają do 6 stycznia).[/nice_info]
Dotychczas w Italii zanotowano około 2 tysięcy zachorowań na nową grypę. Jedna osoba zmarła, ale lekarze podkreślają z naciskiem, że przyczyną tego zgonu nie był bezpośrednio wirus A/H1N1, lecz zły ogólny stan zdrowia pacjenta, który cierpiał na kilka chronicznych chorób.
Z kolei w niektórych szwedzkich kościołach protestanckich (denominacja luterańska) wiernym podawane będzie wino o większej zawartości alkoholu (!). Zdaniem pastorów ma to „zmniejszyć ryzyko zarażenia wiernych nowym wirusem”. Jako pierwsi na taki pomysł wpadli duchowni z miasta Karlskoga.
„Wkrótce taką decyzję podejmą prawdopodobnie wszystkie parafie w kraju” – powiedział Stefan Hakansson, sekretarz szwedzkiego Kościoła luterańskiego. Zaznaczył jednak, że sam pomysł ma charakter lokalny i najprawdopodobniej nie zostanie on odgórnie usankcjonowany.
źródło: Dziennik, sfora.pl, PAP, materiały własne