Gazeta Wyborcza oraz TVN 24 poinformowały o przedwyborczej porażce polskiej prawicy. W tekstach, które ukazały się na portalu gazeta.pl oraz tvn24.pl poinformowano, że Kongres Nowej Prawicy złożył w Państwowej Komisji Wyborczej 22 listy ale 3 z nich zostały zakwestionowane i czekają na weryfikację (PKW ma na ostateczną decyzję 3 dni). Nie wiadomo więc, z ilu ostatecznie okręgów partia będzie startować. Jeszcze gorzej wypadł Komitet Prawicy RP (czyli wspólna lista Marka Jurka i Bartosza Józwiaka). Prawica Rzeczpospolitej wspierana przez Unię Polityki Realnej zarejestrowała zaledwie 14 list i nawet po pozytywnym rozpatrzeniu apelacji przez PKW ich ilość nie przekroczy 20.

W ponad połowie okręgów zarejestrowała się Platforma Obywatelska (38 okręgów), Prawo i Sprawiedliwość (34), Polska Jest Najważniejsza (34), Sojusz Lewicy Demokratycznej (32) a nawet Ruch Poparcia Palikota (32) oraz powiązana ze związkiem zawodowym Sierpień ’80 Polska Partia Pracy (26 list). Powyższe komitety otrzymają zaświadczenie PKW o zarejestrowaniu list w co najmniej połowie okręgów, które stanowi przepustkę do zgłoszenia pozostałych list bez ich poparcia podpisami wyborców. W praktyce oznacza to możliwość wystawienia kandydatów w całym kraju, związany z tym udział w losowaniu jednolitego numeru listy wyborczej oraz dostęp do darmowego czasu antenowego. Prawica RP oraz – prawdopodobnie – Kongres Nowej Prawicy nie będą mogły skorzystać z tych przywilejów a swoich kandydatów wystawią jedynie w okręgach, w których zebrano udokumentowane podpisem poparcie wyborców.

Wszystko wskazuje na to, że klęska Komitetu Wyborczego Prawicy RP (czyli UPR + Prawicy Rzeczpospolitej) wymusi zmianę strategii partii. Sekretarz Generalny ugrupowania, Lech Łuczyński w rozmowie z tvn24.pl zaznaczył, że „partia wystawi swoich kandydatów w wyborach do Sejmu, tam gdzie udało się zarejestrować listy” ale równocześnie dodał, że „nie mam prawnej możliwości odgórnego wycofania się tylko z wyborów do Sejmu, bo to oznaczałoby także wycofanie się z wyborów do Senatu” (!). Oznacza to, że Prawica RP będzie się koncentrować na promocji 8 zaakceptowanych przez PKW kandydatów partii do drugiej izby parlamentu. Co więcej Marek Jurek nie wykluczył możliwości udzielenia poparcia innej partii w wyborach do Sejmu („w tej sprawie będą prowadzone negocjacje” ale „z pewnością będzie to ugrupowanie, które popiera cywilizację chrześcijańską i zapewni ład w państwie”). Co na to lider UPR?

Michalkiewicz. The Movie

Bartosz Józwiak póki co opublikował na oficjalnej stronie upr.org.pl tekst, w którym analizuje przyczyny porażki (tutaj). – Padliśmy ofiarą systemu wyborczego, którego wulgarny i nieuczciwy charakter ma betonować polską scenę polityczną. Który jest zwykłym systemem ograniczania wolności i swobody kandydowania. Ale i swobody wyboru – stwierdził prezes Unii. Według Józwiaka „system, zarządzany przez państwowych technokratów, sam ocenia kogo dać obywatelom do wyboru” dlatego „prawica polska zawsze jest na pozycji znacznie gorszej niż całe to socjalistyczne, etatystyczne czy też układowe towarzystwo wzajemnej adoracji”. Lider UPR dodał jednak, że jego ugrupowanie „nie boi się walczyć w tych ekstremalnie trudnych warunkach”, które „za rządów PO i ortograficznego geniusza z Ruskiej Budy, przybrały tak nikczemny charakter, że w zasadzie z góry skazują na porażkę”. Lider UPR posypał również głowę popiołem – I nam zdarzyły się błędy logistyczne, które w konsekwencji zaważyły na braku sukcesu. Ale nie myli się ten, kto nic nie robi. Naganne nie jest to, że ktoś popełnia błąd. Złe byłoby nie dostrzeganie błędów – stwierdził.

Z opinią lidera Kongresu Nowej Prawicy na przedwyborcze perturbacje można się zapoznać w tym (kliknij) artykule. Pierwszy komentarz dotyczący przyczyn klęski opublikował na naszych łamach Tomasz Sommer (dostępny tutaj)

Gorzej od partii „na prawo od PiS” wypadł m.in. Komitet Wyborczy Nasz Dom Polska-Samoobrona Andrzeja Leppera (4 listy do Sejmu, 2 kandydatów do Senatu) oraz Komitet Wyborczy Mniejszość Niemiecka (jedna lista w okręgu opolskim i dwóch kandydatów na senatorów).