Pierwsze podwyżki 2012 roku

Radio RMF-FM, Gazeta Wyborcza oraz Centrum Analiz Fundacji Republikańskiej (CAFR, ośrodek badawczy typu think-tank) przygotowały zestawienia podwyżek i utrudnień, które uderzą w Polaków w 2012 roku (raport CAFR opublikowaliśmy tutaj). Większość nowych podatków oraz legislacyjnych obostrzeń ma swoje źródło w przygotowanych w minionym roku 57 ustawach, z których 8 to zupełnie nowe akty prawne, 10 to świeże nowelizacje a 39 to dokumenty, z których większość przepisów obowiązuje od jakiegoś czasu i tylko część weszła w życie z nowym rokiem. Źródłem wszelakich utrudnień jest również kilkadziesiąt nowych rozporządzeń, czyli takich aktów normatywnych, które zostały wydane przez rząd albo konkretnych ministrów „na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania”. Powyższy wstęp do wyliczanki legislacyjnych kłód, które będą spadać pod nogi Polaków nie uwzględnia już zadekretowanych decyzji jednostek samorządowych (głównie uwzględnionych w gminnych budżetach podwyżek podatków lokalnych). Niestety – jak zauważyło radio RMF-FM – powrót do szarej rzeczywistości po szampańskiej sylwestrowej nocy jest w tym roku bardzo bolesny. Zdaniem Fundacji Republikańskiej początek 2012 roku można streścić w maksymie „mniej wolności, więcej podatków”.

Wyższa danina już uderzyła we właścicieli samochodów z silnikiem diesla. Olej napędowy zdrożał średnio o 20 groszy na litrze. Palacze, którzy w ramach noworocznego postanowienia nie zdecydowali się podjąć walki z nałogiem powinni rozważyć sięgnięcie po inną używkę. Opakowanie papierosów już wkrótce będzie droższe o ok. 85 groszy.

Symbolem polityki antyrodzinnej i braku wsparcia dla rodzin wielodzietnych jest podwyżka VAT na ubranka i buciki dla niemowląt. Zmiana stawki podatku od wartości dodanej dziecięcych tekstyliów z 8% na 23% to również wymowny przykład polityki unijnej. Wzrost VAT rząd tłumaczy wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE, który jeszcze w październiku 2010 r. zakazał Polsce stosowania preferencyjnej stawki daniny na te towary. Jednak umywanie rąk przez Donalda Tuska i Jacka Rostowskiego jest nieporozumieniem. Nie chodzi tylko o feudalne zapatrzenie w Unię i jej ustawodawstwo, które gołym okiem widać u obu panów. Bruksela wymusiła na Polsce objęcie ubranek dziecięcych podstawową stawką VAT, której wysokość na poziomie aż 23% ustaliła właśnie Platforma Obywatelska (gdyby wynosiła ona 19% to podwyżka i tak byłaby dla rodziców dotkliwa ale jednak odczuwalnie mniej!) Na marginesie problemu unijnych przepisów dotyczących podatków i pustych haseł o forsowaniu rozwiązań przyjaznych rodzinie warto przypomnieć regulacje dotyczące środków antykoncepcyjnych obowiązujące we Wspólnocie. Otóż – inaczej niż w przypadku wspominanych ubranek dziecięcych – państwa członkowskie mogą same ustalić wysokość VAT m.in. na… prezerwatywy! Środki antykoncepcyjne mogą być w UE obłożone dowolną daniną wyższą bądź równą 5%. Tym samym w Polsce, gdzie danina na antykoncepcję wynosi 8% (najniższa jest w Wielkiej Brytanii – 5%) tak samo jak w większości innych krajów UE dochodzi do paradoksalnego rozdźwięku między deklarowanymi przez polityków hasłami o „wspieraniu rodziny”, stymulowaniu rozwoju demograficznego itp. a stanem faktycznym.

Już teraz większość z Czytelników została poinformowana o wyższych rachunkach za prąd (według wyliczeń RMF-FM za elektryczność zapłacimy średnio o 5 procent więcej). Na 100% wzrośnie również cena gazu chociaż w chwili pisania artykułu nie było wiadomo o ile dokładnie (spekuluje się o nawet 10% podwyżce!) Jeśli ktoś z Państwa pomimo podwyżek zamierza na narciarski stok wysłać swoje pociechy powinien już teraz kupić kask ochronny, który od 1 stycznia 2012 roku jest obowiązkowy dla narciarzy poniżej 16 roku życia (rodzice / opiekunowie którzy nie zaopatrzą swoich dzieci w stosowne okrycie głowy muszą się liczyć z karą grzywny). Co więcej Minister Spraw Wewnętrznych – chyba jako jedyny w Europie – ma od nowego roku prawo wydawać rozporządzenia ograniczające maksymalną ilość narciarzy na danym stoku!