Polski świat sztuki nie chce The Krasnals, ale my nad tym bynajmniej nie ubolewamy, mamy wielbicieli, słuchczy i partnerów w najdalszych zakątkach świata, tysiąckroć ciekawszych i o szczerszych intencjach niż to całe bagno. A Gazeta Wyborcza po raz kolejny postanowiła zmieszać nas z błotem, aby nie było wątpliwości kim jesteśmy i gdzie nasze miejsce: Gazeta Wyborcza: „Krytycy-idioci, sprzedają gówno na talerzu”. Znów atak The Krasnals. Tylko czy ktoś jeszcze słyszy?.
Fotografia przedstawia Dolinę rzeki Omo w Etiopii, obszary na â⏜końcu świata” zamieszkiwane przez zagrożone wyginięciem plemię Karo. Sztuka The Krasnals ignorowana w europejskim Artworldzie dociera do zagrożonego wyginięciem plemienia Karo. Działanie The Krasnals oznacza akcje i faktyczne zaangażowanie w społeczną ââŹËśmisję’ artystyczną, jest kontynuacją postulatów Banksy’ego na temat demokratycznego funkcjonowania sztuki. Zdjęcie pośrednio krytykuje zachodni sposób funkcjonowania sztuki, który zbyt często kończy się na debatach i czystej teorii o sztuce społecznie zaangażowanej. Zdjęcie to jest po części nawoływaniem aby przejść od teorii do praktyki, pokazaniem że ze sztuką współczesną, którą w tym wypadku reprezentują The Krasnals, można dotrzeć w zakątki świata tak dalekie od zachodniej cywilizacji. Wojownik Karo przekazuje komunikat, iż jest otwarty na sztukę współczesną, zainteresowany, pozytywnie nastawiony. Stał się jednym z nilicznych posiadaczy obrazu The Krasnals, tym samym dołączył do grona nowych kolekcjonerów dzieł sztuki. Aspekt demokratyczności objawia się tu poprzez realizowanie celu, aby sztuka była osiągalna dla każdego, nie tylko jak określa to Banksy ââŹâś dla bogatych pajaców i gangsterów.
Zdjęcie zaskakuje swym kontrastem, spotkaniem się ze sobą dwóch sfer z dwóch zupełnie różnych opowieści. Ucieleśnienie egzotyki w postaci najmniejszego plemienia Etiopii – możnaby określić jako znajdujące się na przeciwległym biegunie do sztuki współczesnej reprezentującej to co nowoczesne, elitarne w świecie zachodnim. A jednak do takiego spotkania dochodzi.
Zauważmy, iż transparent „I love The Krasnals” trzymany przez wojownika Karo jest typowym przykładem sztuki ulicy, wykonanym w technice szablonu, echem grafitti z murów miejskich metropolii i estetyki reve. Czy rzeczywiście ten sposób wypowiedzi jest tak daleki od rytualnego body paintingu mężczyzny na zdjęciu? Czy nie dochodzi tu do tego najważniejszego oddziaływania owych subtelnych pokładów sztuki, gdzie działa ona bez zbędnych słów, tworząc bezpośrednią komunikację? Wojownik Karo jest tu uosobieniem kultury reve, wyrażającej otwartość, akceptację oraz pozytywne nastawienie. Pozdrawiamy! The Krasnals (www.the-krasnals.blogspot.com)
The Krasnals to “polska grupa artystyczna powstała w kwietniu 2008″, której “członkowie pozostają anonimowi”. Ich działania “oparte na prowokacji, są reakcją na aktualną sytuację społeczną-polityczną i wywołują skrajne oceny”. Z całą pewnością grupa ma poczucie humoru i jak mało która zna się na sztuce współczesnej! Najlepszym tego dowodem jest rekomendacja, którą The Krasnals otrzymał niechcący od domu aukcyjnego Christie’s. Ten mieszczący się w Londynie, założony w 1766 roku przez Jamesa Christie pośrednik obrotu dziełami sztuki wycenił w 2008 roku obraz Untitled (Group of Monkeys with White Bananas) – sygnowany przez “Whielki Krasnal” – na… 50-70.000 funtów! Wszystko przez podobieństwo dzieła The Krasnals do obrazu Wilhelma Sasnala, współczesnego artysty znanego m.in. ze współpracy z Krytyką Polityczną oraz Stowarzyszeniem Nigdy Więcej. Gdy odkryto pomyłkę wycenę unieważniono. Jak widać granica między cenionym a niecenionym artystą jest cienka i bywa mocno polityczna. The Krasnals uchodzą za „prawicowych”. Zasłynęli m.in. wezwaniem do “zaprzestania finansowania sztuki współczesnej przez podatników”.
Polecamy również:
– Eksperyment The Krasnals: Odciąć sztukę współczesną od państwowych grantów!
– The Krasnals: Jak art-komuchy tępią ekstremizmy