Korwin-Mikke: Rząd nie powinien się wtrącać w sprzedaż „Rosjanom” Zakładów Azotowych

Zakłady Azotowe Tarnów, dające rocznie 500 mln zł zysku, próbowała przejąć rosyjska spółka Acron. Była to próba „wrogiego” przejęcia: Acron wezwał akcjonariuszy do odsprzedania im swoich akcyj – najpierw po 36 zł za akcję. Cena akcyj zaczęła wzrastać, ich właściciele czuli krew – i nie reagowali. Cena doszła do 43,20 zł – a wtedy Acron zaproponował 45 złotych. Jeśli ktoś myśli, że Acron chciał przepłacać, to się myli. Po tej cenie ZAT warte były 2 miliardy zł, a wartość zakładów to sześcioletni zysk. 6 × 500 mln to trzy miliardy… Z drugiej strony w ZAT głównym udziałowcem jest obecny reżym, który dywidend w całości wypłacać nie pozwala – i nie wiadomo, co zrobi. Sprzedaż akcji po 45 zł, gdy kupiło się je po np. 30 zł, mogła być kusząca.

Dlaczego akcjonariusze tego nie uczynili? Cóż, na ogół nie byli to prywatni akcjonariusze, a „Rząd” za odsprzedaż Rosjanom groził im różnymi nieprzyjemnymi konsekwencjami! Jest to oczywisty skandal. „Rząd” jest z jednej strony jednym z właścicieli – a z drugiej zmusza innych współwłaścicieli przy pomocy grubej pałki do pożądanych przez siebie zachowań! Powiedzmy, że mam 40% udziałów w statku. Ja chce płynąć na Majorkę, a dwaj pozostali udziałowcy na Minorkę. I ja wtedy mówię, że jednak popłyniemy na Majorkę – bo ja mam pistolet! No cóż, kto kupuje akcje w firmie, w której udziałowcem jest państwo, sam sobie jest winien.

Tym kimś są m.in. dwa OFE, mające razem 14% akcyj ZAT. Proszę mi powiedzieć: jak OFE maja dbać o pomnażanie kapitału przyszłych emerytów, gdy reżym zabrania im podejmować – optymalne, ich zdaniem – decyzje?!? Dlaczego tzw. „Rząd” wkroczył, zabronił – i aby na przyszłość utrudnić Rosjanom przejęcie ZAT wykupuje akcja ZA w Puławach – tworząc gigant warty ok. 5 mld złotych?

Przypominam, że kiedy wraz z p. Donaldem Tuskiem walczyliśmy o wolność, głosiliśmy hasło „Małe jest piękne”. Dziś JE Donald Tusk jest „działaczem państwowym kontynuującym tradycje PRL” (wg słów p.Jerzego Urbana!) – i broni wielkie koncerny, tworzy reżymowe monopole… Ale dlaczego? Bo otrzymał raport ABW, że przejęcie ZAT zagraża… bezpieczeństwu energetycznemu kraju!!! Jest to absurd. ZAT są konsumentem, a nie producentem energii – i gdyby Rosjanie zwariowali i je zamknęli, to „bezpieczeństwo energetyczne” Polski by wzrosło. Rosjanie, co oczywiste, publicznie krytykują „Rząd” III RP. Podkreślają, że Acron chciał zapłacić za akcje polskiej spółki więcej, niż wynosi cena rynkowa. Teraz muszą wysłuchiwać absurdalnych tłumaczeń, że „Polacy za dwa lata będą wykorzystywać w produkcji chemicznej swój tani gaz łupkowy i nie chcieli, aby Acron w przyszłości zmusił zakłady w Tarnowie do kupowania drogiego paliwa z Rosji”. Dlaczego Rosjanie mieliby pakować forsę w coś, na czym będą mniej zarabiać – tego już Polacy nie wyjaśniają.

Natomiast ta odmowa sprzedaży spotkała się z niemal jednogłośnym poparciem w Polsce. Wiadomo: 3/4 Polaków Rosjan nie lubi lub jest wobec nich podejrzliwe (nie bez podstaw…). Reszta usłyszała techniczny termin „wrogie przejęcie” – więc się nastroszyła. Nikt nie upomina się o naruszone prawa OFE; potem dopiero, gdy gigant ZAT-Puławy pójdzie na dno jak „Titanic”, będzie gadanie, że OFE nie umieją troszczyć się o emerytów. Tylko nieliczni obrońcy wolnego rynku coś tam przebąkują o zasadach, a prawnicy ostrzegają, że Acron może odwołać się do różnych trybunałów międzynarodowych… …i być może Polska znów będzie musiała płacić za działalność „Rządu” III RP.

Tak nawiasem: w Grupie Acron tylko AcronAgroService (19,78%) i Dorohobuż (8,16%) to kapitał rosyjski. Reszta to przejęte: Questar Holdings Limited (18.95%), Refco Holdings Limited (19,47%), Granadilla Holdings Limited (13,26%) – a 4,64% to GDR-y (akcje złożone w bankach, wydających za to certyfikaty, których właściciele nie mają prawa głosu). Jednak kierownictwo jest rosyjskie, a siedziba Grupy mieści się w Nowogrodzie Wielkim. A pytaniem jest jeszcze, kto jest prawdziwym właścicielem wyżej wymienionych amerykańskich” spółek…

Ciekawe, że „Rząd” JE Donalda Tuska przeszkadza tu w normalnej transakcji, przeszkodził w przejęciu przez RosNieft Lotosu, a – jak słusznie podkreśla p.Zbigniew Kuźmiuk – „Premierowi Tuskowi nie przeszkadzało także w praktyce oddanie władzy Rosjanom w spółce EuRoPol Gaz, zajmującej się transportem gazu eksportowanego przez Gazprom do Europy Zachodniej. Zgoda rządu Tuska na wypchnięcie z Eu-RoPol Gazu polskiej prywatnej spółki Gaz Trading oznacza, że to Rosjanie przejęli pełnię władzy w tej firmie; co więcej, zgodzono się także na ogromne obniżenie opłat za transport gazu przez Polskę, co stawia funkcjonowanie EuRoPol Gazu na progu opłacalności”.

Więc dlaczego? Dlaczego np. ZAT, zamiast tworzyć podejrzane monstrum z Puławami, nie spróbowały np. przejąć… Grupy Acron? Tak jest: zysk ZAT jest większy od zysku Acronu – więc wrogie przejęcie tej Grupy mogłoby się, po odpowiednim dokapitalizowaniu, udać! Jako eksperta i prekursora polecam p. Wojciecha Kruka, z PO zresztą, który już po (!) wrogim przejęciu jego firmy przez Vistulę-Wólczankę… przejął V-W. Cóż, cała ta operacja „zakupu Puław” jest do pewnego stopnia fikcją: właścicielem ponad 50% akcyj ZA Puławy jest skarb państwa, który posiada też 32,3% akcyj ZAT – a państwowa Kompania Węglowa ma w ZAT jeszcze 4,5%.

Moim zdaniem, motywem działania „Rządu” może być tylko jedno: ZAT – podobnie jak ORLEN czy KGHM – to spółka, na której pasą się służby specjalne, które są finansowane właśnie w ten niejawny sposób. I „Rząd” broni ZAT nie z uwagi na obronę polskich firm przed Rosjanami – lecz po to, by zachować w swoich rękach firmę finansującą służby specjalne. Na jakieś 170 mln [(1 – 2 mld/3 mld) × 500 mln] zł rocznie… Inaczej musiałby znów coś kombinować – bo przecież służby muszą być w JAKIŚ sposób opłacane. O tym proszę zawsze pamiętać!

A – last but not least: „nasz Rząd” nie musiał specjalnie obawiać się reakcji Moskwy: właścicielem 84% Acronu jest p. Wieńczysław Mojżesz Kantor – niezbyt lubiany przez JE Włodzimierza Putina oligarcha…

Reklama / Advertisement

Comments are closed.