Specjalnie na świętą prezentujemy nową książkę Stanisława Michalkiewicza „Polska droga do zniewolenia”. Książka już jest dostępna w wersji elektronicznej (tutaj – epub, pdf; oba formaty w cenie książki) oraz tradycyjnej (wysyłka wydania papierowego od 15 listopada)
Po przeczytaniu zbioru tekstów Stanisława Michalkiewicza nad tytułem nie zastanawiałem się ani chwili. Wszak dominuje w nich pokazywanie jakimi drogami zdążamy do zniewolenia. Tak więc tytuł „Droga do zniewolenia” narzucał mi się bardzo agresywnie. Jest on jednak już zajęty i to od 70 lat przez Fryderyka von Hayeka. Tak więc ostatecznie nadałem zbiorowi tytuł „Polska droga do zniewolenia” trawestację klasycznej pozycji jednego z założycieli Szkoły Austriackiej.
O ile jednak „Droga do zniewolenia” koncentruje się na pewnego rodzaju ogólnych, socjologicznych i ekonomicznych prawidłowościach, które prowadzą i już właściwie doprowadziły Zachód do niewolnictwa o tyle Stanisław Michalkiewicz pokazuje wszystkie te drobne kroczki, przy pomocy których ten proces realnie postępował w bardzo konkretnym miejscu, czyli w Polsce. Od przełomu 1989 r. z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, poprzez kolejne ograniczenia, podatki, zakazy i nakazy, wolności jest coraz mniej. Czasem mam wrażenie, że znajdujemy się już pod ścianą i wszyscy teraz zachodzą w głowę jak do tego doszło. A doszło przecież dlatego, że godziliśmy się na te wszystkie drobnostki dezawuując ich znaczenie. Jednak ich siła tkwi w kumulacji, której teraz, 20 lat później tak dotkliwie doświadczamy.
Jeśli ktoś chce więc dowiedzieć się, a w zasadzie przypomnieć sobie jak doszliśmy do „domu niewoli”, to koniecznie powinien zapoznać się z niezwykłą kroniką tego procesu napisaną przez Stanisława Michalkiewicza. Kroniką w dodatku niezwykle smakowitą nie tylko ze względu na treść, ale także na formę jaką jej nadał jeden z trzech najwybitniejszych polskich felietonistów.