Z okresem Nowego Roku od lat związane są kuligi, wróżby, a przede wszystkim bale i huczne spotkania przy biesiadnym stole. Nastrój na tych spotkaniach towarzyskich ściśle związany był z aktualną sytuacją polityczną w kraju. Często takowe noworoczne imprezy miały na celu integrację społeczną w celu omówienia nowych możliwości odzyskania utraconej w 1772 roku niepodległości.
W wieku dziewiętnastym znana była w regionie świętokrzyskim rodzina państwa Mroczkowskich. Gdy w roku 1863 wybuchło powstanie styczniowe, ich trzech synów zgłosiło się na ochotnika, by walczyć z rosyjskim zaborcą o odzyskanie niepodległości dla uciemiężonego tyranią zaborczą ojczystego kraju. Dyktatorem armii powstańczej był wówczas Marian Langiewicz, którego zbrojne oddziały stacjonowały w niewielkim miasteczku Wąchock, w mieszczącym się tam klasztorze braci cystersów. Langiewicz zgromadził tam 1400 ochotników, formując z nich oddziały jazdy, piechoty i pomocniczych służb. Założył tam także kancelarię sztabową, ambulans, drukarnię i fabryczkę broni. Będąc tak wyposażony, 11 lutego 1863 roku rozpoczął uderzenie na stanicę kozacką, rozbijając ją w okolicach świętokrzyskiej wioski Słupia. Niestety, podczas tych krwawych starć z wrogiem synowie państwa Mroczkowskich zginęli na polu bitwy. Od tej pory państwo Mroczkowscy urządzali w swoim domu spotkania noworoczne polegające na śpiewaniu, obok pięknych kolęd, polskich pieśni patriotycznych. Częstowano się wówczas słodkimi makowcami, których nadzienie symbolizowało zwarty szyk bojowy polskich oddziałów, które – jak wierzono – kiedyś przywrócą nam niepodległość.
Bale wokół choinki
Na Podlasiu znane były wszystkim noworoczne bale przy choince organizowane w pieleszach państwa Burasińskich. Był to wiek dziewiętnasty, kiedy to nie przebrzmiały jeszcze w polskich uszach echa armat księdza Stanisława Brzóski, którego oddziały walczyły w powstaniu styczniowym na Podlasiu. Po rozbiciu ich przez stacjonujących tam kozaków okrutnie rozprawiono się z powstańcami, a samego dowódcę powstańców podlaskich, księdza Brzóskę, powieszono. Od tego czasu w domu państwa Burasińskich dekorowano choinkę czerwonymi ozdobami na znak rozlanej tu polskiej krwi. Bale noworoczne rozpoczynały się polskim mazurem, po którym na choince dowieszano liściki z wypisanymi na nich nazwiskami powstańców, którzy oddali swoje życie Ojczyźnie. Na wspomnianym balu noworocznym nie brakowało także pieśni patriotycznych, a do najbardziej ulubionych należała pieśń zaczynająca się słowami: „Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj razem żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być…
Noworoczny kulig
W okolicach Stąporkowa na początku dwudziestego stulecia mieszkała rodzina Wawszczyków. Organizowali oni noworoczne kuligi do pobliskiego lasu, częstując wszystkich zebranych tłustym bigosem i gorącym barszczem czerwonym z uszkami. Zebrani kuligowicze tańczyli wokół rozpalonego ogniska, śpiewając kolędy i wesołe piosenki. Zdarzało się też i tak, że na rozpalonym ognisku często pieczono upolowanego wcześniej dzika lub młodego koziołka. Po sutej uczcie, kiedy już nad ranem bardzo doskwierał mróz, wszyscy wracali do swoich domów, a za gościnę dawali co łaska państwu Wawszczykom. Za pieniądze te Wawszczykowie kupowali pamiątki po bohaterach narodowych. Posiadając już sporą ilość dawnych zdjęć i przedmiotów historycznych, urządzili oni w swoim domu niewielkie muzeum, mówiące nam o naszych dawnych dziejach. Po ich śmierci eksponaty te przekazano do kolejnego muzeum, mieszczącego się w wąchockim klasztorze cysterskim.
W koronkowej tunice
Gdy 1 sierpnia 1914 roku rozpoczęła się I wojna światowa, Józef Piłsudski zarządził częściową mobilizację i koncentrację oddziałów strzeleckich, którymi dowodził. Podporządkował on sobie wyszkolone Polskie Drużyny Strzelców Konnych i za zgodą władz austriackich rozpoczął mobilizację i koncentrację wszystkich ochotników z Galicji. W podkrakowskich Oleandrach utworzył ze wspomnianych drużyn strzeleckich Pierwszą Kadrową, która 6 sierpnia 1914 roku wymaszerowała w okolice Miechowa w celu wywołania zbrojnego powstania. Pierwsza Kadrowa w ten sposób stała się zalążkiem Legionów Polskich. W Nowym Roku 1915 Polacy upatrywali w sile Legionów rychłego wyzwolenia naszej Ojczyzny. Damy uczestniczące w balach noworocznych wkładały na siebie kolorowe koronkowe tuniki, symbolizujące radość z zaistniałej sytuacji politycznej. Polacy, oczekując finału pierwszej wojny światowej, upatrywali swojego wyzwolenia, odzyskania niepodległości. Mimo że od wspomnianych zabaw noworocznych minęło dużo czasu, warto jest wspomnieć te chwile, które stanowią dla nas, Polaków, solidny korzeń naszej narodowości.