Nowy podatek na horyzoncie! Powszechna opłata audiowizualna zamiast abonamentu!

„Telewizja [publiczna – dop. Red.] nie umiera, ale jest rzeczywiście w trudnej sytuacji”, dlatego „potrzebuje nowych ram finansowych”. Tymi słowami Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego, zaanonsował chęć „zlikwidowania abonamentu i wprowadzenia powszechnej opłaty audiowizualnej” na rzecz mediów publicznych. W wywiadzie udzielonym „Rzeczpospolitej” polityk PO dał wyraz swojej trosce o „polskich twórców”, którzy cierpią z powodu „niezwykle bolesnych oszczędności” wdrożonych w zadłużonych po uszy mediach publicznych.

Co ciekawe, minister przyznał, że planowane przez jego resort „systemowe” wsparcie dla misyjnej telewizji i radia jest koniecznie m.in. z powodu „dawno temu podpisanej umowy na obsługę Euro 2012”! Jak widać, największy sukces polskiego rządu („sprawnym przeprowadzeniem Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej” Donald Tusk chwalił się podczas tzw. drugiego exposé) jeszcze długo będzie drenować kieszenie polskich podatników.

Tylko „dzięki wsparciu MKiDN” udało się w minionym roku reaktywować Teatr Telewizji, wypuścić w eter kilka „programów promujących naszą twórczość” i kontynuować „procesy digitalizacyjne archiwów TVP”. Innymi słowy: gdyby Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie wykazało się ponadprzeciętną hojnością, to misyjność mediów publicznych już w minionym roku uległaby „dramatycznej redukcji”. Tymczasem telewizja, zwłaszcza zmuszona do zaciskania pasa, zbyt mało „wydaje na nowe treści”, „nowe nasze formaty”. Serce szefa najbardziej kulturalnego resortu kraje się z powodu braku środków na „polską animację, polski film fabularny czy też nowe programy dla dzieci”. Choć „zapowiedzi o śmierci publicznych mediów były przesadzone”, minister Zdrojewski nie godzi się na ich funkcjonowanie w charakterze żywego
trupa. Finansowej reanimacji zamierza dokonać portfelami podatników.

„Likwidacja abonamentu” oraz powiązania daniny z „posiadaniem odbiornika radiowego lub telewizyjnego”, a także ich rejestracji (to „kompletny anachronizm”) ma stanowić pierwszy etap stawiania polskich mediów publicznych na nogi. Drugi to wprowadzenie „powszechnej opłaty audiowizualnej”. Zdaniem Zdrojewskiego, powszechność podatku ma wynikać z faktu… powszechnej dostępności usługi na rynku. To, czy z niej (s)korzystamy, nie będzie miało żadnego znaczenia!

Nowa danina ma wynieść ok. 11-12 złotych miesięcznie na gospodarstwo domowe. Zakłada się również, że danina obejmie firmy. Według MKiDN, z opłaty powinni być zwolnieni emeryci. Ale tylko mieszkający samotnie! Podatek trzeba będzie zapłacić w tych gospodarstwach, gdzie oprócz babci czy dziadka mieszkają inni domownicy.

Pro forma wypada wspomnieć, że danina nie będzie się wiązać z likwidacją reklam w mediach publicznych. Co ciekawe, mają być one pozyskiwane bez „przyjmowania formy ostrej rywalizacji z mediami komercyjnymi”! Brak „bezsensownego ścigania się na reklamy” z TVN, Polsatem i innymi teoretycznie może przełożyć się na bardziej ambitną ramówkę mediów publicznych. Najprawdopodobniej będzie to jednak ustawowo zagwarantowane oddanie pola mediom komercyjnym.

O tym, że rząd do sprawy podszedł poważnie i nowy podatek jest pieczołowicie konstruowany, świadczy odpowiedź p. Zdrojewskiego na pytanie dziennikarza „Rzeczpospolitej” o datę „wzmocnienia mediów publicznych”. Stanie się to „nie wcześniej niż 1 stycznia 2014 roku”. „Nie wcześniej” – ale jednak się stanie!

Na koniec warto zwrócić uwagę, że reforma analogiczna do proponowanej przez min. Zdrojewskiego wchodzi w życie w Niemczech. Jak już informowaliśmy w NCZ! od stycznia br. haracz na niemieckie media państwowe muszą płacić „także osoby i gospodarstwa domowe, które nie mają ani telewizora, ani radia, a z informacji czy audycji mediów korzystają jedynie poprzez osobisty komputer, laptop czy smartfon”. Warto uważnie obserwować co się dzieje u naszych zachodnich sąsiadów. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można zakładać, że konstruowane tam formy drenażu portfeli obywateli, prędzej lub później znajdą swoje odzwierciedlenie nad Wisłą!

Comments are closed.