Rybiński: Z większością towarów będzie tak jak z cenami biletów w Warszawie

Dzisiaj robiłem mały przegląd papierów w jednej z teczek i znalazłem takie oto bilety.

[nggallery id=63]

GUS podał dane o spadku inflacji poniżej celu inflacyjnego NBP do poziomu 2,4 procent, w grudniu zeszłego roku. Jak widać od stycznia niektóre ceny znacznie wzrosły, na przykład ceny biletów o 15 procent. Czym to można tłumaczyć, chyba tylko trudną sytuacją finansową Warszawy, bo przecież koszty nie rosną tak szybko. Ale jeszcze większe wrażenie robi starszy bilet, nie pamiętam z którego roku, ale chyba nie tak dawno temu. Od tamtej pory ceny przejazdu wzrosły o 57 procent. Ciekawe o ile wzrosły pensje w tym czasie!

To jest obrazkowy komentarz do strategii którą przyjęły banki centralne w wielu krajach rozwiniętych, czyli do próby wywołania wysokiej inflacji. Jeżeli ta próba się powiedzie, to wtedy w ciągu kilku lat z większością towarów będzie tak jak z cenami biletów w Warszawie!

Comments are closed.