Sommer: PO zmierza w stronę homo-nazizmu czyli Witczak do paki!

REKLAMA

Tak się składa, że w tym roku przypada 80 rocznica dojścia w Niemczech do władzy nazistów. Czy myślą Państwo, że nazistowscy posłowie do Reichstagu, którzy zdobyli demokratycznie większość byli jakimiś krwawymi bestiami, którzy marzyli o rozszarpaniu zębami gardeł wszystkich Żydów i Słowian? Nic bardziej mylnego. Byli to w zdecydowanej większości stateczni zwolennicy państwa prawa, którzy tworzyli partię nazistowską będącą, jak na tamte czasy czymś w rodzaju naszej Platformy Obywatelskiej u jej zarania – skupiającej Niemców ponad podziałami.

Naziści zradykalizowali się tak naprawdę dopiero jakieś 5 lat po objęciu władzy. Dopiero wtedy ich fiksacje nabrały realnych kształtów.

REKLAMA

Coś podobnego dzieje się z Platformą Obywatelską. Fiksacja Donalda Tuska i jego kamaryli na promowaniu rozmaitych dewiacji była widoczna od dawna (proszę sobie przypomnieć wyrzucenie w zamierzchłych czasach pewnego wiceministra z rządu Jana Krzysztofa Bieleckiego), ale teraz zdaje się być głównym celem działalności PO. I niestety, tak jak było to w przypadku nazistów powoli jednak przestaje być to śmieszne, a zaczyna być niebezpieczne.

Karana ma być „dyskryminacja ze względu na >>naturalne i nabyte cechy osobiste<<. O tym, jakie zachowania zostaną uznane za dyskryminujące, będzie decydował sąd w każdej indywidualnej sprawie.

Projekt zmiany odpowiednich przepisów przygotowany przez posłów Platformy trafia dziś do pierwszego czytania w Sejmie. – Ta propozycja nie jest żadną rewolucją – twierdzi poseł Mariusz Witczak, sprawo
zdawca ustawy. Co ciekawe Platforma wprowadza karanie za obrażanie „naturalnych cech osobistych" oraz „przekonań”, a rezygnuje z planowanego wcześniej penalizowania „przynależności wyznaniowej" oraz „bezwyznaniowości". Chodzi zapewne o to by nie można było karać za obrażanie katolików. Żydzi, jak wiadomo, mają w polskim prawie, specjalne poświęcone sobie zapisy. Zupełni już kuriozalnym wymysłem Platformy jest wyłączenie z działania powyższych przepisów „osób prezentujące zakazane treści podczas działalności artystycznej”.

Jakiś czas temu proponowałem wykorzystanie funkcjonujących obecnie w polskim prawie przepisów do wsadzania do więzienia osób, które jawnie chcą ograniczać czyjąś wolność. Myślę, że poseł PO Mariusz Witczak, jawnie promujący wprowadzenie cenzury, jest jedną z pierwszych osób, którzy za napaść na cudzą wolność powinni trafić do izolatora.

REKLAMA