Sommer: Wolność i tradycja. Non stop od 23 lat!

REKLAMA

Pani Ewa Ćwiękowa z Krakowa zganiła nas w poprzednim numerze (patrz listy), że nie artykułujemy ostatnio zbyt wyraźnie naszych poglądów. Cóż być może rzeczywiście tak jest. Wynika to z tego, że przez 23 lata istnienia pisma przerobiliśmy polemicznie niemal wszystkie możliwe tematy polityczne i dopracowaliśmy się w ich sprawie jasnego stanowiska. W efekcie, gdy w sferze publicznej rozpoczyna się maglowanie jakiegoś tematu, ja niemal zawsze mam wrażenie, że jest on nieświeży i powiedzieliśmy na jego temat wszystko, co można sensownego powiedzieć, więc nie ma sensu tego powtarzać. Niestety zapominam często przy tym, że to maglowanie odbyło się na przykład 15 lat temu. I nie wolno wymagać od wszystkich by te dyskusje pamiętali. Dobrym przykładem takiego szczegółowo przez nas przerobionego tematu jest kwestia homoseksualizmu. Kilka lat temu szczegółowo opisaliśmy zjawisko, które określiliśmy mianem „hominternu” czyli międzynarodówki homoseksualnej i jej celów politycznych.

Ja sam opisałem szczegółowo jak homoseksualiści w Polsce są finansowani przez Unię Europejską (tekst ten przetłumaczył na angielski Marek J. Chodakiewicz i starał się opublikować go w którymś z amerykańskich pism konserwatywnych – proszę sobie wyobrazić, że wszystkie ze strachu odmówiły – taka jest tam wolność słowa). Przedstawiliśmy też co się w Polsce pod tym względem będzie najprawdopodobniej działo. Czy nie byłoby zbędną pychą podkreślanie teraz „a nie pisaliśmy?”

REKLAMA

Obiecuję jednak poprawę i powrót do przedstawiania naszych wypracowanych często w dużym trudzie koncepcji. Przykład takiego „wypracowywania” mają zresztą Państwo w bieżącym e-numerze (tutaj), w którym Janusz Korwin-Mikke rozprawia się autorem, który z kolei trzy numery temu rozprawił się z „konserwatywnym” podejściem do Powstania Styczniowego. Proszę samemu osądzić kto z szanownych polemistów ma rację, zwracając przy tym szczególną uwagę na fakty.

Z winiety zniknął rzeczywiście zapis o naszym konserwatywnym-liberalizmie, ale nie z uwagi na zmianę poglądów czy charakteru pisma – bo w przywiązaniu do wolności i tradycji raczej się utwierdzamy, a nie odstępujemy od nich, co chyba widać w tekstach – tylko z przyczyn technicznych. Po prostu winieta z tym podtytułem była trudna do zrobienia w sposób estetyczny. Jednak rzeczywiście warto, dla uniknięcia wątpliwości ten zapis przywrócić i postaramy się to zrobić.

A koniec tradycyjnie już przypominam o możliwości wpłacania 1 proc. podatku na Fundację Najwyższy Czas. Jak to zrobić? Proszę sprawdzić na str. XLIII e-wydania lub tutaj (nczas.com). Przypominam, że wszystkie wpłacone środki pójdą na wzbogacenie naszych mediów elektronicznych, a każdy kto wpłaci w ramach prezentu od razu dostanie od nas dwa darmowe e-booki z naszych zasobów.

REKLAMA