Skromny, konserwatywny i… jezuita! Jaki jeszcze jest nowy Biskup Rzymu?

(00:49) Nie będzie lania wody. Kardynał Bergoglio nazywał rzeczy po imieniu!

Kolejne, przypominane przez media, wypowiedzi kardynała Jorge Mario Bergoglio zdają się potwierdzać wybitne referencje nowego Biskupa Rzymu! Paweł Milcarek (kwartalnik katolicki „Christianitas”) zauważył, że trochę ponad 2 lata temu prezydentka (feministka…) Argentyny publicznie nazywała biskupa Buenos Aires „ciemnym inkwizytorem”, postacią z „czasów średniowiecza” (dla konserwatysty to świetna reklama!) Niechęć Cristiny Fernandez de Kirchner do kardynała było spowodowana jego stanowczym sprzeciwem dla instytucji „małżeństw” homoseksualnych. Metropolita stolicy Argentyny jednoznacznie ocenił projekt wprowadzenia na orbitę argentyńskiego prawa związków jednopłciowych. – Nie bądźmy naiwni: nie rozmawiamy o zwykłe politycznej bitwie; to destrukcyjne roszczenie skierowane przeciw planowi Boga. Nie mówimy o zwykłym projekcie prawa, a raczej o machinacji ojca kłamstwa, który próbuje uwikłać i oszukać dzieci Boga – stwierdził w 2010 roku. „Specjalnej pomocy Ducha Świętego” kardynał przyzywał, gdy politycy debatowali o umożliwieniu homoseksualistom adopcji dzieci. Bergoglio prosił wtedy Boga, aby „umieścił światło prawdy wśród ciemności błędu” i „bronił przed zwiedzeniem przez sofistykę, która jest próbą uzasadnienia tej ustawy”. Tomasz Terlikowski z fronda.pl przypomniał, że w 2006 roku obecny papież ostro potępił próbę legalizacji aborcji. Projekt ustawy nazwał „wyrokiem śmierci na nienarodzone dzieci”. Odmawiał możliwości przyjmowania Eucharystii zwolennikom aborcji, eutanazji oraz popełniającym poważne przestępstwa przeciw rodzinie. Równocześnie – jak przypomina gosc.pl – krytykował księży, którzy odmawiali chrztu dzieciom urodzonym poza małżeństwem. Ich postawę określał jako „rygorystyczną i hipokrycką formą neoklerykalizmu”.

Jacek Bartyzel (wieloletni współpracownik NCZ!) napisał na zaprzyjaźnionym z nami portalu pch24.pl, że część lewicowych dziennikarzy „od razu przypominała pewne doniesienia świadczące prawdopodobnie o mocno negatywnym stosunku nowego papieża do teologii wyzwolenia”. Zdaniem członka Organizacji Monarchistów Polskich „ta niechęć przedstawicieli lewicowych prądów może napawać optymizmem”!

(21:50) Pierwsze komentarze mediów głównego nurtu potwierdzają: nowy Biskup Rzymu to „raczej konserwatysta”

To, że dotychczasową działalność duszpasterską i około polityczną kardynała Bergoglio należy odczytywać jako konserwatywną, potwierdzają media głównego nurtu. TVN 24 przedstawiając nowego Biskupa Rzymu zacytował m.in. wypowiedź Fortunato Mallimacciego, byłego dziekana nauk społecznych w Universidad de Buenos Aires. – Historia go potępia. Pokazuje, że przeciwstawia się wszystkim innowacjom w Kościele, a przede wszystkim, że w trakcie trwania dyktatury, był bardzo blisko z wojskiem – czytamy na tvn24.pl. Portal podkreślił, że „sukces zawodowy Bergoglio zbiegł się z okresem krwawej junty w Argentynie, w trakcie której ok. 30 tys. osób sympatyzujących z lewicą zostało porwanych i zabitych”. Z kolei Jacek Bazański, ambasador RP w Argentynie, opisał nowego papieża na antenie TVN 24 jako osobę „bardzo popularną w swoim kraju”, „człowieka niezwykłej skromności” oraz… „przeciwnika małżeństw tej samej płci” i teologa „ZAWSZE przeciwko aborcji”.

Również prof. Zbigniew Mikołejko (filozof religii z Polskiej Akademii Nauk, m.in. autor posłowia do „Kodu Leonarda da Vinci” Dana Browna) w rozmowie z portalem onet.pl stwierdził, że nowy papież jest „umiarkowanym konserwatystą” ALE i… „człowiekiem światłym ze skłonnością do zmian” (wyraźna sugestia, że jego światłość będzie tym jaśniejsza im bardziej odejdzie od swojego konserwatyzmu)

Jak na facebooku (tutaj) zauważył nasz czytelnik, Tomasz Kornaś, polskie, lewicowe media byłyby w pełni usatysfakcjonowane dopiero takim papieżem, który „od razu dokonałby otwarcia kościoła na świat” tzn. „na pierwszej prywatnej audiencji spotkałby się z Robertem Biedroniem i Krzyśkiem Bęgowskim, a niedługo potem wydał encyklikę wspólnie z Magdaleną Środą”.

(20:40) Nowym papieżem został arcybiskup Buenos Aires, Jorge Bergoglio. Przyjął imię: Franciszek!

Urodził się 17 XII 1936 roku. Jak możemy przeczytać na portalu kosciol.pl w przeszłości “uciekał” od wysokich, watykańskich stanowisk. Co ciekawe zanim został duchownym ukończył chemię. 11.03.1958, w wieku 22 lat, wstąpił do zakonu jezuitów. Święcenia kapłańskie przyjął 13 grudnia 1969 r. Został mianowany biskupem pomocniczym Buenos Aires (1992 r.) a już w 1998 arcybiskupem. Mianowany na kardynała w 2001 roku prosił Argentyńczyków, aby nie przylatywali do Rzymu na ceremonię wręczenia kardynalskiego biretu, a zaoszczędzone pieniądze ofiarowali… biednym. Nigdy nie przeprowadził się do biskupiej rezydencji. Podobno do dziś od samochodu woli… komunikację miejską. To, że nowy papież ma wiele wspólnego z Franciszkiem z Asyżu potwierdza portal argentyńskiej gazety „Primera Edicion”. – Styl życia /nowego Biskupa Rzymu/ stanowi zaprzeczenie splendoru Watykanu (…) Po Buenos Aires porusza się /on/ metrem lub autobusem i nie lubi, gdy wierni tytułują go oficjalnie. Woli, gdy nazywają go ‚ojcem Bergoglio’ – czytamy na primeraedicionweb.com.ar. Podobne zdanie ma Frascesca Ambrogetti, autorka biografii kardynała. Biskupa Buenos Aires opisała jako człowieka, który „żyje w sposób prosty i surowy”. Portal gosc.pl jako ciekawostkę przypomniał, że w roku kardynalskiej nominacji Bergoglio udał się do hospicjum dla umierających na AIDS, by obmyć im nogi…

Równocześnie warto podkreślić, że nowy papież ma opinię konserwatysty, który sprzeciwiał się popularyzowaniu tzw. teologii wyzwolenia. W uproszczeniu jest to próba ubrania Chrystusa w szaty rewolucjonisty, „wywrotowca z Nazaretu”, którego misją miało być zaprowadzenie na ziemi sprawiedliwości społecznej. Próba odczytania chrześcijaństwa w duchu de facto marksizmu zyskała dużą popularność w Ameryce Południowej a także u części zakonników Towarzystwo Jezusowego. W trakcie tzw. „brudnej wojny” (hiszp. Guerra sucia), gdy w obawie przed marksistowską rewolucją władzę w kraju przejęła junta wojskowa generała Videli Redondo, Bergoglio zwalczał lewicujących (czy bardziej: marksizujących!) księży i zakonników. Duchowny był negatywnie nastawiony zwłaszcza do tych księży, którzy sympatyzowali z Peronistowskim Ruchem Montonero („Montoneros”), który socjalizm w otoczce teologii wyzwolenia wprowadzał metodami Ernesto Guevery…

(19:50) Co się dzieje w Kaplicy Sykstyńskiej tuż po wyborze papieża?

Tuż po ogłoszeniu wyników kardynalskiego głosowania, Dziekan Kolegium (tę funkcję pełni kard. Angelo Sodano) zadaje zwycięscy głosowania pytanie: „Czy przyjmujesz swój kanoniczny wybór na Stolicę Piotrową?”. Następnie pada pytanie o imię, jakie nowy papież wybiera. Dopiero wówczas z komina na dachu Kaplicy Sykstyńskiej wypuszcza się biały dym oraz bije w dzwony. Nowy papież udaje się m.in. w towarzystwie kamerlinga (funkcję tę pełni kard. Tarciso Bertonego) do przylegającego do Kaplicy Sykstyńskiej pomieszczenia, w której Ojciec Święty przebiera się w jedną z trzech (różne rozmiary) sutann. Papież może chwilę pomedytować. Następnie wraca do Kaplicy gdzie zdejmuje kardynalskie nakrycie głowy i zakłada białą, papieską piuskę. Odczytany zostaje fragment Ewangelii św. Mateusza:

„Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?»
A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków»
Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»
Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».
Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.
Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą
I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie»”

Następnie kardynałowie składają hołd nowemu papieżowi i przyrzekają posłuszeństwo. Papież intonuje pieśń Te Deum („Ciebie Boga wysławiamy”). Dopiero po odśpiewaniu hymnu udaje się na balkon Bazyliki św. Piotra…

(19:37) Co się dzieje na Placu św. Piotra?

Na Plac św. Piotra wmaszerowała gwardia honorowana z flagą Watykanu w asyście orkiestry. Oznacza to, że nowy papież wkrótce pojawi się na balkonie bazyliki. Flaga jest dwukolorowa. Pole po lewej jest żółte (złote). Kolor symbolizuje boski pierwiastek w Kościele (władze duchową, boską, „nie ręką ludzką sprawowaną”). Prawe pole jest białe (pierwotnie: srebrne). Jest to symbol władzy ludzkiej. Na białym polu widnieją ukoronowane tiarą (symbol papiestwa) klucze Św. Piotra (pierwszego papieża): złoty i srebrny. Jest to nawiązanie do 16 rozdziału Ewangelii św. Marka: „Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

(19:20) HABEMUS PAPAM!

Na Placu św. Piotra biją dzwony a z komina nad Kaplicą Sykstyńską unosi się biały dym. W ciągu najbliższej godziny (prawdopodobnie krócej) zobaczymy następcę św. Piotra, który pojawi się na balkonie bazyliki noszącej imię pierwsze papieża. Protodiakon (tę funkcję pełni kard. Jean Luis Tauran) zapowie Głowę Kościoła katolickiego po łacinie:

Annuntio vobis gaudium magnum: habemus Papam,
(Oznajmiam wam radość wielką: mamy Papieża)

Eminentissimum ac reverendissimum Dominum, Dominum (imię kardynała wybranego na papieża),
(Najczcigodniejszego i Najprzewielebniejszego [imię kardynała wybranego na papieża])

Sanctæ Romanæ Ecclesiæ Cardinalem [nazwisko kardynała wybranego na papieża w formie nieodmienionej],
(Kardynała Świętego Rzymskiego Kościoła, [nazwisko kardynała wybranego na papieża],)

Qui sibi nomen imposuit (imię, które przybrał nowy papież w bierniku Accusativus).
(który przybrał sobie imię [imię, które przybrał nowy papież])

Następca Benedykta XVI został wybrany bardzo szybko bo już drugiego dnia konklawe, prawdopodobnie już w piątym głosowaniu. Dla porównania Jan Paweł II został wybrany 3 dnia obrad w 8 głosowaniu. Nowy papież będzie 266. następcą św. Piotra.

Papież przywita się z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra a następnie uroczyście pobłogosławi miasto Rzym i cały świat (Urbi et Orbi) słowami:

Sancti Apostoli Petrus et Paulus, de quorum potestate et auctoritate confidimus, ipsi intercedant pro nobis ad Dominum.
Amen.

(Święci Apostołowie Piotr i Paweł, w których potęgę i władzę wierzymy, niech wstawiają się za nami u Pana. Amen.)

Precibus et meritis beatæ Mariae semper Virginis, beati Michaelis Archangeli, beati Ioannis Baptistæ et sanctorum Apostolorum Petri et Pauli et omnium Sanctorum misereatur vestri omnipotens Deus et dimissis omnibus peccatis vestris, perducat vos Iesus Christus ad vitam æternam.
Amen.

(Przez modlitwę i zasługi błogosławionej Maryi zawsze dziewicy, błogosławionego Michała Archanioła, błogosławionego Jana Chrzciciela, świętych Apostołów Piotra i Pawła i wszystkich świętych, niech Bóg Wszechmogący zmiłuje się nad wami, a przebaczywszy wam wszystkie grzechy niech Jezus Chrystus doprowadzi was do życia wiecznego. Amen.)

Indulgentiam, absolutionem et remissionem omnium peccatorum vestrorum, spatium verae et fructuosae penitentiæ, cor semper penitens et emendationem vitae, gratiam et consultationem sancti Spiritus et finalem perseverantiam in bonis operibus, tribuat vobis omnipotens et misericors Dominus. Amen.

(Odpuszczenia i przebaczenia wszystkich waszych grzechów, czasu na prawdziwą i owocną pokutę, serca zawsze skruszonego i poprawy życia, łaski i pociechy Ducha Świętego oraz wytrwania do końca w dobrych czynach niech wam udzieli Pan Wszechmogący i Miłosierny. Amen.)

Et benedictio Dei omnipotentis: Patris et Filii et Spiritus Sancti descendat super vos et maneat semper. Amen.

(A błogosławieństwo Boga Wszechmogącego, Ojca i Syna i Ducha Świętego niech zstąpi na was i pozostanie na zawsze. Amen.)