Bez wątpienia Kosowo to region, który w ostatnich latach wzbudził duże kontrowersje. Jest to sporne terytorium, uważane przez Serbów za kolebkę serbskiej państwowości, jednak na skutek wydarzeń historycznych, o których będzie mowa za chwilę, zostało zdominowane przez Albańczyków, aby w końcu stać się (przynajmniej nominalnie) niepodległym państwem.
Prawdopodobnie plemiona południowosłowiańskie będące przodkami Serbów pojawiły się na tych ziemiach już w VI-VIII wieku. Od połowy IX do początków XI wieku Kosowo znajdowało się pod zwierzchnictwem Bułgarii. Następnie region ten wchodził w skład Cesarstwa Bizantyjskiego. W latach 1180-1216 Kosowo zostało opanowane przez serbskich przywódców Stefana Nemanję i Stefana II.
W okresie panowania dynastii Nemanjiciów na terenie Kosowa powstawały liczne cerkwie i prawosławne klasztory. Kosowo stało się też obszarem ważnym dla gospodarki i polityki serbskiej monarchii. Prisztina i Prizren przez pewien okres czasu pełniły funkcję stolicy. W okresie średniowiecza w Kosowie występowała zdecydowana dominacja
ludności serbskiej, jednak region zamieszkiwany był również przez Albańczyków, Romów oraz w mniejszym stopniu przez Bułgarów, Greków i Ormian.
Przełomowym momentem w historii Kosowa była mająca miejsce 28 czerwca 1389 roku bitwa na Kosowym Polu. Polegli w niej zarówno serbski książę Łazarz, jak również turecki sułtan Murad I. Od tej pory rozpoczął się upadek państwa serbskiego.
W 1455 roku Kosowo stało się częścią Imperium Osmańskiego. Od początku tureckiego panowania trwał intensywny proces islamizacji. O konwersji na islam dużej części kosowskiej ludności (początkowo głównie w miastach) zadecydowały przywileje, jakimi tureccy okupanci obdarzali muzułmanów. Chrześcijanie gnębieni byli wysokimi podatkami. W XVII wieku rozpoczął się proces osiedlania na terenie Kosowa Albańczyków wyznających islam. W 1689 roku kosowskie ziemie były teatrem działań wojennych w czasie austriackiej wyprawy przeciw Turcji. Armia dowodzona przez margrabię badeńskiego Ludwika Wilhelma zajęła na pewien czas Kosowo, jednak została wyparta przez kontrofensywę wojsk osmańskich.
Wraz z wojskami austriackimi wycofało się wówczas wielu Serbów, m.in. prawosławny patriarcha Arseniusz III. Wydarzenie to jest w historii Serbii nazywane Wielką Wędrówką.
SS i NATO
W czasie pierwszej wojny bałkańskiej Kosowo zostało zajęte przez wojska serbskie. Na mocy ustaleń paktu londyńskiego region ten wraz z południową Metochią stał się częścią Serbii. Gdy w czasie II wojny światowej państwa Osi dokonały rozbioru Jugosławii, większość Kosowa została przyłączona do znajdującej się pod protektoratem Włoch tzw. Wielkiej Albanii. Gdy po kapitulacji Włoch Kosowo znalazło się pod okupacją niemiecką, wówczas albańscy kolaboranci utworzyli Pułk „Kosowo”, a w 1944 roku powstała 21. Dywizja Górska SS „Skanderbeg”, złożona z albańskich ochotników. Jednostka ta okryła się złą sławą, szczególnie ze względu na dokonywane przez nią masakry serbskiej ludności cywilnej. Po wojnie Kosowo wchodziło w skład rządzonej przez komunistów Jugosławii i posiadało status prowincji autonomicznej.
W latach 80. zaostrzył się konflikt pomiędzy żyjącymi w Kosowie Serbami a Albańczykami. Po rozpadzie Jugosławii Kosowo znalazło się w granicach Serbii. W 1996 roku powstała Armia Wyzwolenia Kosowa (UÇK) – albańska organizacja terrorystyczna, której celem było zwalczanie kosowskich Serbów za pomocą działań zbrojnych. Chociaż demoliberalne media ukazują Albańczyków jako niewinne ofiary, prawda jest trochę inna. Na skutek akcji bojowych i zamachów
terrorystycznych ok. 30 tys. Serbów musiało opuścić swe domy znajdujące się w kosowskich wsiach.
W 1999 roku państwa NATO dokonały napaści na Serbię, prowadząc przez 11 tygodni bombardowania, a serbskim władzom postawiono zarzuty czystek etnicznych dokonywanych na kosowskich Albańczykach.
„Wolny Ślunsk”
17 lutego 2008 roku Kosowo stało się niepodległym państwem. Był to bez wątpienia efekt długotrwałej polityki USA i UE mającej na celu dokonanie rozbioru Serbii. Ten słowiański kraj, który przez tyle lat opierał się naporowi islamu i cywilizacji turańskiej, stracił definitywnie region będący dla Serbów tym, czym dla Polaków Wielkopolska. Należy pamiętać, że secesja Kosowa to bardzo niebezpieczny precedens, który może pociągnąć za sobą konsekwencje w postaci destabilizacji sytuacji w niektórych krajach europejskich. Prawdopodobnie ulegną teraz nasileniu dążenia secesyjne Katalonii, Kraju Basków, Korsyki oraz innych regionów dążących do niepodległości. Z punktu widzenia polskiego interesu narodowego szczególnie niebezpieczne mogą być dążenia do autonomii ze strony mniejszości niemieckiej na Opolszczyźnie. Jeśli teraz tworzy się pod auspicjami najbogatszych państw UE wolne Kosowo, to czy możemy mieć pewność, że za kilkanaście czy też kilkadziesiąt lat nie zostanie utworzony pod auspicjami Niemiec „Wolny Ślunsk”?