Powstanie partii Gowina jest dla KNP wielką podporą

W sprawie Wielkiego Bloku Prawicy głos zdążył zabrać p. Rafał A. Ziemkiewicz – tym razem postulując sojusz Wielkiej Trójki: KNP – RN – Polska Razem. Miałby on te zaletę, że wyborcy Prawicy „nie mieliby gdzie uciekać”. Mogliby jednak zostać w domach…

…mogliby też wrócić do PiS, PO lub SP.

Start „partii Gowina” okazał się zresztą totalnym niewypałem. Przewidywałem to zresztą, tłumacząc życzliwie, że należało ogłosić wspólny start, a nie zajmować się uzgadnianiem szczegółów programu… – bo programów i tak żaden normalny wyborca nie czyta. Tymczasem pp. Gowin, Kowal i Wipler zajęli się mozolnym sklejeniem wspólnego programu z trzech programów – co z konieczności rozbudziło ambicyjki i spory czysto prestiżowe.

W efekcie nie tylko nie wiadomo, jaki PR będzie miała program, ale i (co gorsza!) wiadomo, że programu uzgodnić nie zdołała. Co więcej – nie podjęto jeszcze decyzji, czy będzie to jedna partia, czy tylko jakiś (jaki?) sojusz!

Typowe w Polsce. Słowiańska miękkość, brak zdecydowania – i partykularyzmy. O ile przed tygodniem typowałem, że „partia G-PJN-W” nie uzyska w wyborach do PE nawet 1% – to teraz twierdzę, że może nie uzyskać nawet pół procenta.
Po prostu nie jest stworzona do tych wyborów – i tyle. A czy w ogóle zostanie utworzona – to się zobaczy w najbliższych tygodniach.

Życzę jej jak najlepiej. Dla KNP jej powstanie jest wielką podporą. To sygnał dla wyborców: „Kierunek, jaki wytyczyła Nowa Prawica, jest słuszny! Ludzie rozsądni mogą się pod tym podpisać!”. Z czego wielu wyciągnie racjonalny wniosek: „w takim razie po co robić reformy na 1/3 gwizdka? Idźmy w tym kierunku na całość!”.

Chciałbym jednak, by „Polska Razem” była partią poważną, a nie postulowaną ongiś przez śp. Jarosława Haška (nota bene agenta NKWD!) „Partią Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa”. Więcej bojowości, Panowie! Chociaż – jeśli ma tylko odbierać głosy PO i PiS…?