Korwin „jedynie” nie otrzyma zaproszenia?

„Wypowiedź ministra [Sikorskiego – TC] oznaczała, że pan Janusz Korwin-Mikke nie otrzyma kolejnego zaproszenia od szefa resortu Radosława Sikorskiego na imprezy organizowane przez MSZ” – stwierdziło Biuro Rzecznika Prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w odpowiedzi na pytanie jednego z internautów.

To w związku ze słowami Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych z PO, który wypowiedział się w słowach: ”ja mogę zadeklarować w imieniu własnym, że tak długo jak jestem ministrem spraw zagranicznych, noga pana europosła Janusza Korwin-Mikkego tutaj nie postanie”.

– Chyba sobie kpicie z Pana Ministra albo z Polaków! Pan Sikorski, posługując się ojczystym językiem, zastosował – Waszym zdaniem – w swojej wypowiedzi związek frazeologiczny, którego znaczenia nie rozumie? Przecież „czyjaś noga gdzieś nie postanie” nie oznacza „nie dostanie zaproszenia”. To albo Pan Minister, albo Jego pracownicy nie powinni nigdy zdać matury z języka polskiego, a nawet dostać się do szkoły średniej! Wstyd! – skomentował „Zdegustowany obywatel”.

Internauci zauważyli, że Janusz Korwin-Mikke jako europoseł może wchodzić, gdzie mu się podoba.
– Czy uniemożliwianie osobie fizycznej, do tego europosłowi, swobodnego poruszania się po budynkach administracji państwa nie jest naruszeniem podstawowych praw obywatelskich? – pytał na portalu korwin-mikke outofmatrix.
– JKM jako MEP ma prawo wejść gdzie chce, kiedy chce i po co chce i zrobić co chce!!! a jak RS o tym nie wie, to nie nadaje się na referendarza, a nie na ministra – stwierdził na korwin-mikke yurek.