UE więcej traci na sankcjach

Mikołaj Fjodorow, rosyjski minister rolnictwa, powiedział, że rząd tylko w tym roku przeznaczy 50 mld rubli (1,03 mld euro), aby półki w rosyjskich sklepach zapełnić zamiennikami towarów, na które wprowadzono importowe embargo z krajów UE.

Dodając kolejne lata, sumy dotacji będzie trzeba liczyć w setkach miliardów rubli, stwierdził rosyjski minister.

Z kolei Roger Waite, rzecznik Komisji Europejskiej, powiedział, że całkowity koszt rosyjskiego embarga dla unijnej gospodarki wyniesie znacznie poniżej 5 mld euro. Jednak analitycy banku ING oszacowali ten koszt na 6,7 mld euro oraz prognozują utratę 130 tys. miejsc pracy.

Źródło: euobserver.com

3 KOMENTARZE

  1. Niby prawda, ale te 50 miliardow rubli to juz nie bedzie miliard euro pod koniec roku – wystarczy spojrzec jak zmienia sie wartosc rubla w ciagu ostatniego czasu. Ja sie ciesze ze wreszcie to jest sytuacja UE vs Rosja a nie tradycyjne kopanie w d. polskich rolnikow przez rosyjski nadzor weterynaryjno-fitosanitarny przy zupelnym braku reakcji Brukseli.

  2. Wypowiedź ministra rolnictwa Rosji znacznie tu okrojono. Mówił on także o czasie jakiego potrzebują by te zamienniki znalazły się na sklepowych półkach. O ile uprawę warzyw można zacząć w przyszłym sezonie, to na mięso trzeba poczekać kilka lat. W przypadku mleka czas ten wzrasta do ok. 8-miu lat. Dodajmy do tego zboże ktore zjedzą rosyjskie krowy, świnie i kury oraz pola gdzie będzie rosła kapusta i z eksporterów ziarna staną się importerami. To nie jest tak hop-siup jak w przypadku fabryki plastikowych gadgetów ktora w tym roku stoi w Chinach, a w przyszłym może stanąć w Indiach.

Comments are closed.