Trocki żyje! – Janusz Korwin-Mikke

Kanikuła – więc poświeciłem parędziesiąt minut na przeczytanie dziwnej książki, napisanej w modnym dziś stylu: political fiction. Początek – banalny: grupa młodzieży bawiącej w Szwajcarii przypadkiem przenosi się do roku 1928.go. Dość szybko orientują się, co się stało – i biorą się za poprawianie historii. Głównie po to, by zapobiec klęsce wrześniowej.

Zaletą książki jest dokładność historyczna. Występują w niej autentyczne postacie, a wszystko opatrzone jest rzeczowymi odnośnikami. Najpierw trochę się zżymałem, że traktują mnie jak ignoranta – ale potem uświadomiłem sobie, że to, co dla mnie jest niemal osobiście przeżywaną historią, dla ludzi o pół wieku młodszych to zamierzchłe, zapomniane czasy. Dla nich to po prostu lekcja o postaciach historycznych – działających w nieco innej rzeczywistości. To naprawdę drobiazgowo wręcz opisane realne postacie z ówczesnego życia. Erudycja nieprawdopodobna – trochę nawet przytłaczająca.

Młodzi ludzie przypadkiem trafiają na przebywającego w Szwajcarii na konferencji Ligi Narodów  Józefa Piłsudskiego – i (z pewnym trudem) przekonują Go, że są przybyszami z przyszłości. Pomagają w tym laptopy, z dyskami pełnymi użytecznej wiedzy. Na jednym są nawet sceny z II Wojny Światowej…

Piłsudski powołuje Tajną Radę Bezpieczeństwa Państwowego – razem z Romanem Dmowskim, oczywiście – a ta rząd (Autor jest psychologiem ekonomicznym – ze szczególną pieczołowitością zajmuje się więc gospodarką…) złożony z samych liberałów: na czele prof. Adam Krzyżanowski (piłsudczyk) oraz prof. prof. Adam Heydel, Roman Rybarski, Edward Taylor (aNDecy). Aha: dziekanem Wydziału Ekonomii UJ zostaje prof. Ludwik von Mieses!

Gospodarka idzie w górę, lekki interwencjonizm pozwala rozbudowywać zbrojenia – wielkie dochody przynosi wykupiony wcześnie patent na nylon – a znajomość historii prowokować intrygi u sąsiadów. Młodzi ludzie postanawiają wygonić Diabła Belzebubem – i wspierają w Związku Sowieckim… trockizm!

Co okazuje się strzałem w dziesiątkę.

Erudycja Autora sprawia, że w miarę rozwoju akcji opisy są coraz bardziej powierzchowne i zaczyna się On trochę gubić w natłoku prawdziwych i literackich postaci. Niektóre wątki sprawiają wrażenie porzuconych – ale „Rosyjska Ruletka” to dopiero I Tom trylogii. Kończy się on miłą sceną, gdy szef Moskiewskiego Okręgu Wojskowego wymierza pistolet w Józefa Stalina…

Czekam na Tom II. Zapewne odnajdą się tam rozpoczęte watki, może dowiemy się, że w Niemczech polski wywiad wsparł informacjami Ernesta Röhma, który, uprzedzony, urządził Hitlerowi Noc Długich Noży – i pod Jego postępowym kierownictwem III Rzesza pokojowymi metodami utworzyła promującą homoseksualizm, socjalizm i inne zboczenia – Unię Europejską?

Kto wie?

Janusz Korwin-Mikke ( źródło:www. korwin-mikke.pl)

Asymetria. Rosyjska ruletka – Piotr Gibowski, 330 stron, okładka miękka

 

Książka jest do kupienia w naszej księgarni www.sklep-niezalezna.pl

 

asymetria

Comments are closed.