Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, w liście otwartym do premier Ewy Kopacz zachwala przedstawione w jej exposé plany w zakresie prawa gospodarczego, jednak – jego zdaniem – brakuje w nich reformy ustawy o podatku VAT, którą nazywa „najgorszą zmową” i „bublem prawnym”.

Prezes Kaźmierczak podkreśla, że to nieprawda, iż nie można zmienić regulacji dotyczących VAT, bo nie pozwala Unia Europejska (a tak twierdzą urzędnicy Ministerstwa Finansów).

„Jesteśmy w tej samej Unii Europejskiej i podlegamy tym samym prawom co inne kraje, a jesteśmy daleko za nimi w międzynarodowych rankingach gospodarczych. Wszystkie kraje „starej” UE są przed nami. Wg Heritage Fundation dla przykładu Irlandia (9 miejsce na świecie), Dania (10), Estonia (11) i tak dalej. Nie wspominając już o Szwajcarii (6), która nie jest w Unii, ale w wyniku umów musi przestrzegać tego samego prawa unijnego co my. My jesteśmy na 50 miejscu. Szczególnie tragicznie wygląda sprawa, w której przyjdzie do Pani Partia Ministra Kapicy – w dziedzinie prawa podatkowego (114 miejsce na 186 badanych krajów, Bank Światowy – 113 miejsce na 189 badanych krajów) oraz finansów publicznych – 145 miejsce na 186 badanych krajów!!!” – pisze prezes Kaźmierczak. „Złe, nieprzejrzyste, sprzeczne prawo podatkowe służy wyłącznie przestępcom i z nieznanych nam powodów Partii Wysokich Urzędników Ministerstwa Finansów. Ci mniej wysocy mają tak samo dosyć jak my” – dodaje.

Michalkiewicz. The Movie

Ponadto Kaźmierczak zwrócił się do premier Kopacz z prośbą, żeby zablokowała próby powrotu do akcji „Podatki 5 lat wstecz, bez zmiany prawa, na podstawie nagłej kreatywnej zmiany interpretacji”, która została podjęta w wakacje i zaniechana (mamy nadzieję) po rozpętanej przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców burzy medialnej. „W przypadku wznowienia tych działań, aż 324 tysiące małych i średnich przedsiębiorców grozi zamknięciem firmy, 198 tysięcy przeniesieniem działalności zagranicę, 108 tysięcy deklaruje, że przejdzie do szarej strefy, a 270 tysięcy planuje ograniczenie działalności” – zaznacza Kaźmierczak w liście.