Pod Urzędem m.st. Warszawy odbyła się konferencja prasowa, podczas której ogłoszono, że kandydatem Nowej Prawicy na urząd prezydenta stolicy został poseł KNP Przemysław Wipler.

– Zmianę dotyczącą kandydata na prezydenta Warszawy podjął zarząd Oddziału Stołecznego w dniu wczorajszym – mówił Janusz Korwin-Mikke, europoseł i prezes Nowej Prawicy. – Czym była umotywowana? W tych wyborach decydujące znaczenie ma rozpoznawalne nazwisko. Kolega Wilk jest znakomitym mówcą i świetnym członkiem partii, jednak w ciągu miesiąca nie jesteśmy w stanie wypromować jego nazwiska tak, żeby było znane każdemu warszawiakowi. A nazwisko Wipler jest znane i rozumiem, że tym kierował się zarząd Oddziału Stołecznego przy podejmowaniu decyzji.

– Hasłem mojej kampanii jest Gospodarna Warszawa – rozpoczął poseł Wipler. – Dzięki Nowej Prawicy warszawiacy mają w końcu realny wybór: oferujemy alternatywę dla skompromitowanych partii politycznych. Dzięki nam mogą wybrać gospodarność i wolność, zamiast życia ponad stan i dalszego podporządkowywania się decyzjom urzędników. Nasza wizja miasta i samorządów jest znana. Chcemy, by to obywatele decydowali, jak chcą żyć i na co wydawać pieniądze. W przeciwieństwie do naszych konkurentów słuchamy warszawiaków i chcemy rozwiązywać ich prawdziwe problemy.

Michalkiewicz. The Movie

Na koniec dodał, że warszawiacy zasługują na to, by ich pieniądze były wydawane mądrze, żeby kolejne inwestycje poprawiały jakość mieszkania w stolicy, a nie były tylko przypadkowym zlepkiem bardziej lub mniej przemyślanych decyzji.

– Z list Nowej Pawicy Janusza Korwin-Mikke startuje ponad 500 kandydatów i kandydatek, co stanowi jedną z głównych sił politycznych w Warszawie w zbliżających się wyborach samorządowych – mówił Robert Gajda, prezes Oddziału Stołecznego KNP. – Nasi kandydaci odbędą kilkaset spotkań z wyborcami. Uważamy, że Warszawa wymaga radykalnych zmian. Gwarantem tych zmian jest kandydat Nowej Prawicy na prezydenta Warszawy, Przemysław Wipler, a także nasi kandydaci do Rady Miasta oraz do rad dzielnic.

Sprawę skomentował na Facebooku Jacek Wilk:

„Obowiązany jestem poinformować Państwa, że w dniu dzisiejszym nowe, rewolucyjne władze KNP uznały, iż nie nadaję się na kandydata Nowej Prawicy na prezydenta Warszawy (rewolucyjne władze KNP uznają, że lepsi są kandydaci popisowi)… Ja nigdy nie złożyłem rezygnacji i nie zaakceptowałem tej decyzji. Jako skromny acz naiwnie niezłomny konserwatysta podkładam w pokorze swoją głowę pod ostrze gilotyny, prosząc w ostatnim słowie tłum widzów egzekucji, aby modlili się za Króla i Nowych Doradców Jego. (…) Przepraszam wszystkich, którzy włożyli pracę w moją kampanię, że ich praca nie będzie – w tych wyborach – wykorzystana. Jesteście najlepszą ekipą, jaka mogła mi się przydarzyć i mam nadzieję, że Wasze pomysły, umiejętności i zapał będą mogły procentować z całą siłą przy następnych, godnych temu, okazjach. PS. Od wczoraj – na skutek celowych, kierowanych przecieków do mediów – ukazuje się w prasie i Internecie mnóstwo bzdur na mój temat (o rzekomej rezygnacji, jej powodach, moich planach, konfliktach, braku czasu itd.); nie sądzę, żeby ktokolwiek kto zna mnie choć odrobinę wierzył w te nieudolne przejawy prób mojej dyskredytacji, ale aby nikt też nie uznał, że milcząco je przyznaję oświadczam niniejszym, że w tym co suflują dziennikarzom przezacni towarzysze jest znaczący deficyt prawdy”.