Przepychają umowę za plecami Amerykanów

logo tppZdaniem amerykańskiej Partii Libertariańskiej tajne ustalenia umowy handlowej Partnerstwo Transpacyficzne umożliwia zagranicznym rządom i zagranicznym grupom interesu kontrolę amerykańskiej służby zdrowia, systemu bankowego, Internetu, a nawet wolności obywatelskich.

Izba Reprezentantów uchwaliła ustawę o Partnerstwie Transpacyficznym, która daje prezydentowi Barakowi Obamie wolną rękę w negocjacjach i podpisaniu uderzającego w amerykańskie interesy porozumienia handlowego z 11 innymi krajami regionu Pacyfiku bez publicznej kontroli. Chociaż Kongres otrzyma przed głosowaniem ostateczną wersję traktatu, to zarówno jego członkowie, jak i zwykli Amerykanie będą mieli niewiele czasu na analizę wielosetstronicowego tekstu, nie mówiąc o przygotowaniu sprzeciwu.

– Obie stare partie [Partia Republikańska i Partia Demokratyczna – przyp. TC] będą szczęśliwie współpracowały, aby uzyskać specjalną przychylność dla niektórych branż i interesów, nawet jeśli będą musiały ukryć szczegóły przed amerykańskim narodem – powiedział Nicholas Sarwark, przewodniczący Krajowego Komitetu Libertariańskiego.

Podczas gdy aktualna wersja traktatu pozostaje ukryta dla opinii publicznej, to część z tych ustaleń została już upubliczniona przez WikiLeaks. Okazuje się, że traktat łamie amerykańską konstytucję, sprzedaje amerykańskie wolności, daje zagranicznym rządom kontrolę nad amerykańską medycyną, Internetem, usługami bankowymi, własnością intelektualną i wolnościami obywatelskimi. Ponadto daje międzynarodowym korporacjom prawo do sądowego skarżenia amerykańskiego rządu, podczas gdy krajowe firmy nie mogą tego robić.

– Partia Libertariańska sprzeciwia się Partnerstwu Transpacyficznemu i innym tajnym paktom, które są negocjowane pomiędzy USA i innymi krajami na całym świecie, włączając w to Partnerstwo Transatlantyckiego Handlu i Inwestycji i Porozumienie o Handlu w Usługach – powiedział Sarwark. – Partia Libertariańska wspiera wolny handel ze wszystkimi narodami i krajami na całym świecie. Prawdziwy wolny handel to zmniejszenie barier i deeskalacja wojen handlowych, a nie tajne negocjacje wobec wygrywających i przegrywających – dodał.

Zdaniem Sarwarka, większość utraconych w USA miejsc pracy to nie wina umów handlowych, a wina polityków i specjalnych grup interesu, które przepychają uciążliwe regulacje rządowe, wysokie podatki i bariery handlowe, które osłabiają amerykańskie firmy i które uniemożliwiają amerykańskim rodzinom robienie wolnych zakupów dla swoich rodzin.

– Aktualnie aby pomóc amerykańskiej gospodarce, powinniśmy po prostu odwołać i zrezygnować z porozumień, które naruszają konstytucję i ograniczają wolny i otwarty handel. To będzie stymulowało amerykańską gospodarkę, chroniło i rozszerzało nasze redukowane wolności i utrzymywało naszą suwerenność jako narodu – stwierdził Sarwark.

Źródło: www.lp.org