Cud: Obniżka podatku przez PiS!

Po raz pierwszy rząd Beaty Szydło przyjął projekt ustawy, która ma obniżyć podatek. Chodzi o zmniejszenie CIT-u dla małych firm (których obroty roczne nie przekraczają 1,2 mln euro) z 19 procent do 15 procent.

Rząd PiS chce, by obniżka zaczęła obowiązywać od 1 stycznia 2017 roku.

– To jest rozwiązanie, które ma dać możliwość małym przedsiębiorcom rozwijania się, budowania kapitału swoich firm, budowania pozycji swoich firm i wreszcie – wypełnienie tej zasady, którą przyjęliśmy w naszym programie gospodarczym, mówiącej o tym, że małe firmy mają stawać się średnimi, średnie – dużymi, a te duże mają – w zamyśle naszego projektu gospodarczego – móc i mieć szansę konkurowania z największymi na rynkach światowych – powiedziała premier Szydło.

Aby nie było za dużo optymizmu, warto przypomnieć, że w Irlandii CIT wynosi 12,5 procent, w Bułgarii – 10 procent, w Czarnogórze – 9 procent, a na Guernsey, Jersey i Wyspie Man – 0 procent.

Jednak żeby nie było zbyt dobrze, rząd PiS przyjął też projekt ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej.

Nowy podatek od hipermarketów ma mieć trzy stawki:
1) 0 procent w przypadku przychodu do 17 mln zł miesięcznie;
2) 0,8 procenta od nadwyżki przychodu w przedziale od 17 do 170 mln zł miesięcznie;
3) 1,4 procent od nadwyżki przychodu ze sprzedaży przekraczającej 170 mln zł miesięcznie.

3 KOMENTARZE

  1. To jest tak samo, jak z podatkiem bankowym. Najpierw rząd triumfalnie ogłasza wprowadzenie podatku przeciw bankowym krwiopijcom, a następnie po cichu ogranicza obrót gotówkowy do śmiesznie niskiej kwoty, aby zrekompensować banksterom straty.

    Co do optymizmu: nie tylko stawki CIT są za wysokie. Dopóki nie zostanie obniżony PIT i ZUS, nie ma mowy o żadnym optymizmie, a wręcz przeciwnie.

  2. Niezła uciecha! Obniżka CIT o 4 punkty procentowe, przy DOCHODZIE do opodatkowania powiedzmy 3,000/mies. daje jakieś 120 złotych. Pytam Morawieckiego i pozostałych pisiorskich idiotów, ILE LAT trzeba te 120 złotych odkładać na pierwotną kumulację kapitału potrzebnego na kupno/leasing maszyny kosztującej powiedzmy 120,000 kiedy banki (w tym były bank idioty Morawieckiego) żąda 35%…40% WKŁADU WŁASNEGO. Jednocześnie zapowiedziane podniesienie płacy minimalnej spowoduje zwrost składki ZUS od takich przedsiębiorców o około 100 złotych, więc netto ta „kumulacja idioty Morawieckiego” wyniesie DWADZIEŚCIA ZŁOTYCH MIESIĘCZNIE. Więc panie Morawiecki – pan mi wyliczy, po jakim czasie uzbieram kapitał na wkład własny, żeby kupić nową maszynę. I bez ściemy, bałwanie, że mogę pożyczyć ten kapitał os cioci.

  3. ruchy w zakresie gospodarki potwierdzają, że nie jest to rząd działający w interesie Polski.
    JKM ma rację, że to kociołek, w którym tylko się miesza.
    Takie decyzje (mówię o całokształcie dotychczasowych decyzji) ekonomiczne wykazują podstawowe braki wiedzy na temat zasad działania gospodarki.
    Czy tym dyletantom ekonomicznym trzeba wskazać Rosję lub Rumunię, jako przykłady do naśladowania?
    Czy Polska nie ma za grosz ambicji, chęci przodowania w regionie? Czy może rząd realizuje w dalszym ciągu interesy kogoś z zewnątrz?

    Czy kogoś dziwi, że w takich warunkach ludzie decydują się na opuszczenie tej mizerii?

Comments are closed.