– PiS nie po raz pierwszy i pewnie nie po raz ostatni, ewidentnie łamie swoje wyborcze obietnice. Zapewniali, że żadna więcej kopalnia na Śląsku nie będzie zlikwidowana. Nie będzie więc dobrej zmiany, a będzie kontynuacja procesów szkodliwych dla naszego regionu, które rozpoczął pan Jerzy Buzek, a kontynuowały je kolejne rządy – powiedział Sławomir Sławski, prezes śląskiego regionu partii KORWiN.

Prezes śląskiego regionu partii KORWiN przyczyn problemów z funkcjonowaniem polskiego górnictwa dopatruje się w wadliwej strukturze własności.

– Właścicielem sektora górniczego w Polsce w 99 proc. jest Skarb Państwa. Są nim rząd, politycy, urzędnicy, którzy się zmieniają, odchodzą, podejmują decyzje, które nie rodzą dla nich żadnych ekonomicznych skutków (…). Kopalnie nie mają właściciela i prawdziwego zarządcy, który traktowałby je jako zwykłe przedsiębiorstwo nastawione na zysk – stwierdził Sławski. – Mamy niebotyczne zarobki prezesów, zarządców czy związki zawodowe, które potrafią w jednym zakładzie założyć kilkanaście central. Mamy przerosty zatrudnienia zarówno na dole, jak i w administracji, a także abstrakcyjne przywileje, rodem z poprzedniej epoki, jak np. deputaty węglowe, wypłacane ludziom, którzy już dawno nie pracują na kopalniach (…). Tona węgla jest tak droga, ponieważ obłożona jest niebotycznymi podatkami – wyliczył.

Zdaniem Sławskiego sektor górniczy powinien zostać sprywatyzowany.

– Kopalnie powinny zostać wystawione na licytację, ponieważ jest to najefektywniejszy sposób pozyskania pieniędzy od inwestorów. A z drugiej strony jest to jedyna transparentna i przejrzysta forma, która praktycznie wyklucza korupcję – powiedział Sławski.

Jako pozytywne przykłady podał ekonomiczne sukcesy odnoszone przez prywatne kopalnie „Silesia” i „Sitech” czy prywatną kopalnię w Bytomiu.

– Skoro prywatne kopalnie dają sobie radę, a państwowe nie, to oznacza, że państwowe należy sprywatyzować. Kto tego nie robi, jest po prostu sabotażystą – dodał europoseł Janusz Korwin-Mikke.

Prezes partii KORWiN zwrócił także uwagę na bardzo szkodliwe dla polskiego górnictwa działanie Unii Europejskiej.

– Dodatkowe obciążenia idą z Unii Europejskiej. Tam rządzi banda oszalałych urzędników, są zwolennikami zero growth, czyli zerowego wzrostu – powiedział Korwin-Mikke. – Nakładają wielkie podatki na przemysł, a ponieważ najłatwiej zniszczyć przemysł przez zniszczenie energetyki, więc dokładają podatki na zakłady energetyczne. Dodatkowo w UE poza czerwonymi, działa mnóstwo „zielonych”, którzy uwzięli się na ekologię, w związku z czym węgiel jest jej głównym wrogiem. Oprócz tego są agenci Gazpromu, którzy walczą ze wszystkim, co nie jest tym, co eksportuje Gazprom, czyli ropą i gazem – podkreślił. – W UE działa lobby, które niestety bardzo skutecznie zwalcza polskie górnictwo – podsumował europoseł Janusz Korwin-Mikke.

Fot. Partia KORWiN

Comments are closed.