REKLAMA

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, uważa, że reforma podatkowa rządu PiS spowoduje ucieczkę z Polski nawet kolejnego miliona młodych ludzi.

„Uznanie osoby zarabiającej 5 czy 10 tysięcy miesięcznie za bogacza – krwiopijcę i chęć opodatkowania go 40% podatkiem – spowoduje ucieczkę z Polski od 500 tysięcy do 1 miliona młodych z dużych miast” – pisze na stronach wei.org.pl Kaźmierczak. „Po prostu na Zachodzie od takich dochodów w takiej wysokości w zasadzie nie płaci się podatków!” – zauważa.

REKLAMA

Jego zdaniem 2,5 miliona ludzi z małych miast głównie wypędziły trzy rzeczy:

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

1) Drastyczne opodatkowanie najniższych wynagrodzeń i małej działalności gospodarczej, które (wliczając ZUS) w wielu przypadkach sięgało nawet… 75%!!!! Młody człowiek po prostu kalkulował, ze jeśli w Polsce na starcie zarobi na etacie 60 tysięcy rocznie, to rząd mu zabierze z tego ponad 24 tysiące, a jeśli to samo stanie się w Anglii – zabierze mu 2 tysiące. Ponad 10 razy mniej! Podobnie w przypadku małej działalności gospodarczej – w Polsce 50-75%, w Anglii – grosze.

2) Płytki rynek mieszkań na wynajem, co zawdzięczamy słynnej ustawie o ochronie lokatorów, która odcięcie prądu niepłacącemu rachunków lokatorowi traktuje jak przestępstwo kryminalne. W związku z tym nikt nie buduje mieszkań na wynajem, a mieszkania w Warszawie czy Wrocławiu droższe niż w Dublinie czy Glasgow.

3) Nieuczciwa konkurencja – młody człowiek w małym mieście widział, że jest dobry, a nie może dostać dobrej pracy, bo nie ma „układów”, a inni, niekoniecznie dobrzy, mają dobrą pracę.

Źródło: wei.org.pl

Fot. wei.org.pl

REKLAMA