Legalne bluźnierstwo. W Holandii można nagrywać pornosy w kościele

Kościół. Obrazek ilustracyjny. Foto: pixabay
REKLAMA

Holenderskie ministerstwo sprawiedliwości stwierdziło, że żeby ścigać za nagranie filmu pornograficznego w kościele, musiałaby być przy wejściu wywieszona tabliczka „zakaz wstępu”.

Holenderska prokuratura badając taki przypadek oświadczyła, że nagranie filmu pornograficznego jest obraźliwe.

REKLAMA

Niestety podobne bluźnierstwa w tym kraju nie są karane. Prokurator umorzył śledztwo bo twórcy tego nikczemnego nagranie nie złamali tamtejszego prawa!

Zobacz: Prof. Bogusław Wolniewicz: „W mojej szkole uczeń za niewykonanie polecenia nauczyciela dostałby z miejsca w pysk. Boli, ale skutkuje”

Z powodu profanacji kościoła św. Józefa w Tilburgu, w styczniu odprawiono tam Mszę św. wynagradzającą. Występująca w filmie kobieta przeprosiła i usunęła film ze swojej strony internetowej, zrzucając winę na producenta – czytamy na kresy.pl.

Proboszcz parafii św. Józefa, ks. Jan van Noorwegen nie zgadza się z oceną prokuratury. Jego zdaniem precedens może przyczynić się do upowszechnienia zjawiska.

Wskazówki ministerstwa sprawiedliwości udzielone parafianom są absurdalne.

Ministerstwo sprawiedliwości poradziło nam, byśmy powiesili na drzwiach kościoła zakaz wstępu, żeby móc potem ścigać ludzi, którzy robią takie rzeczy. Ale wieszanie takiego znaku na drzwiach kościoła jest absurdem – powiedział wiceprzewodniczący rady parafialnej Harrie de Swart.

Zobacz też: Nowe przecieki z włoskiej prokuratury. Sprawcy napadu na polskich turystów w Rimini to nielegalni imigranci z Afryki Północnej

Źródło: onet.pl, kresy.pl

REKLAMA