Oto hipokryzja PiS-u. Prokurator, który oczyścił z zarzutów TW Wolfganga, jest udziałowcem… Telewizji Republika

Warszawa, 22.02.2016. Pierwsz¹ partiê dokumentów dotycz¹cych TW "Bolka", znalezionych w domu szefa MSW z lat 80. gen. Czes³awa Kiszczaka udostêpniono dziennikarzom o godz. 12 w w czytelni IPN przy ul. K³obuckiej 21 w Warszawie. (jt/mgut) PAP/Jacek Turczyk EDITORIAL USE ONLY

Prokurator Piotr Stawowy to postać która może stanąć na celowniku totalnej opozycji jako przykład hipokryzji ludzi z kręgu Prawa i Sprawiedliwości. Czy udziałowiec Telewizji Republika na pewno utrzymuje obiektywizm polityczny?

O Piotrze Stawowym zaczęło być głośno kilka dni temu, kiedy to IPN w swoim oświadczeniu podał, iż nie skieruje do sądu sprawy oświadczenia lustracyjnego ambasadora Polski w Berlinie Andrzeja Przyłębskiego.

Biuro Lustracyjne uznało, że w sprawie oświadczenia „nie zachodzi wątpliwość co do jego zgodności z prawdą”. Według historyków, choć ambasador podpisał zobowiązanie, to nie współpracował z SB.

Zobacz także: Kontrowersyjna decyzja IPN. Ambasador Polski w Berlinie podpisał, ale nie współpracował z SB

Pomimo, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych hucznie ogłaszało, iż w polskich placówkach nie będą pracować ludzie związani z PRL, to jednak na zapowiedzi trzeba spojrzeć „politycznym okiem”.

W bazie IPN znajduje się bowiem informacja o liczącej 40 stron dokumentów teczce personalnej Andrzeja Przyłębskiego, urodzonego 14 maja 1958 roku, który zarejestrowany był jako tajny współpracownik o pseudonimie „Wolfgang”.

Eksperci podkreślają, że głównym problemem Przyłębskiego nie jest współpraca, ale fakt, iż informacje tą skutecznie zatajał.

Bardzo ciekawy pozostaje również fakt, iż prokurator Piotr Stawowy, który oczyścił TW Wolfganga z zarzutów w swoim oświadczeniu majątkowym zawarł informację, iż sam jest udziałowcem Telewizji Republika. Czy w tej sytuacji na pewno pozostaje w pełni niezależny i podejmuje obiektywne decyzje?

źródło: RMF FM / Wolność24.pl