Ultimatum Google dla konserwatywnej witryny. „Usuńcie artykuł albo stracicie pieniądze”

Demokraci rozważają propozycję powołania "komisji prawdy " w Stanach Zjednoczonych. Tak jak Ministerstwo Prawdy z książki Orwella "1984" miałaby ona ustalać co jest prawda i co wolno publikować, a co nie. Google na tle z kadru z filmu "1984"
Demokraci rozważają propozycję powołania "komisji prawdy " w Stanach Zjednoczonych. Tak jak Ministerstwo Prawdy z książki Orwella "1984" miałaby ona ustalać co jest prawda i co wolno publikować, a co nie. Google na tle z kadru z filmu "1984"
REKLAMA

We wtorek Google przesłał konserwatywnej internetowej witrynie ultimatum: „Usuń jeden z Twoich artykułów lub utracisz możliwość zarabiania na reklamach na swojej stronie na tej witrynie”. To tego było załączone ostrzeżenie, że ta strona jest „tylko przykładem i że takie same naruszenia mogą istnieć na innych stronach tej witryny”.

„Wczoraj rano otrzymaliśmy bardzo dziwaczny list od Google, który zawierał znamiona ultimatum” – napisał w „The Liberty Conservative” Shane Trejo, dyrektor ds. Relacji z mediami w Republican Liberty Caucus z Michigan. „Albo usuwamy konkretny artykuł, albo zobaczymy, że wszystkie nasze przychody z reklam znikną w mgnieniu oka. Jest to najnowszy sposób, jaki Big Brother używa do wymuszenia kontroli nad myślą”.

REKLAMA

Czytaj też: Cenzura w internecie. Google zmienia wyniki wyszukiwania. Nie znajdziesz już krytyki islamu i dżihadu

Ultimatum pojawiło się w formie wiadomości e-mail z serwisu AdSense dla reklam AdSense. E-mail zawierał szczegółowy artykuł na temat serwisu Liberty Conservative, wskazujący, że artykuł naruszył zasady programu AdSense, które podano poniżej:

„Reklamy Google nie mogą być umieszczane na stronach zawierających treści, które: • stanowią zagrożenie dla siebie lub innych osób, • zastraszają lub nękają osobę lub grupę osób, • podżegają do nienawiści, promują dyskryminację, lub pogardzanie osobą lub grupą ze względu na pochodzenie rasowe lub etniczne, religię, niepełnosprawność, wiek, narodowość, status weterana, orientację seksualną, płeć, tożsamość płciową lub inną cechę, która jest związana z dyskryminacją systemową lub marginalizacją ”

Czytaj też: Wyszukiwarka Google cenzuruje i zmienia historię ludzkości. To jest czysty rasizm. To, co tym razem zrobili przechodzi ludzkie pojęcie

E-mail ostrzegł serwis Liberty Conservative, że musi „zmodyfikować lub usunąć naruszającą treść, aby spełniać nasze zasady AdSense”.

„Pamiętaj, że w przypadku naruszeń dodatkowych naruszeń, wyświetlanie reklam może zostać wyłączone na stronie wymienionej powyżej”, ostrzegał email AdSense. „Pamiętaj, że powyższy adres URL jest tylko przykładowy i że takie same naruszenia mogą istnieć na innych stronach tej witryny lub innych witrynach, które posiadasz.”

Trejo twierdził, że Google określił, że artykuł „nie zawierał obraźliwych treści”, ale „rozróżniał zwolenników białej supermacji i nazistów”.

Liberty Conservative sugeruje, że artykuł został „wyszczególniony”, ze względu na Jamesa Allsupa. Allsup uczestniczył w zamieszkach w Charlottesville. Trejo powiedział, że autor jest na czarnej liście „korporacyjnych elit”.

REKLAMA