W Europie dzień jak co dzień. We Francji atak kwasem na turystki, w Niemczech gwałty na festiwalu, w Anglii ewakuowana dzielnica

Unia Europejska Trybunał wyrok
UE Unia Europejska. / fot Pixabay
REKLAMA

Cztery Amerykanki zostały zaatakowane kwasem na dworcu we Francji. W Niemczech, w czasie festiwalu chrześcijańskiego, gang imigrantów napadł na nastolatki. W Wielkiej Brytanii trwa przeszukiwanie podlondyńskiego Sunbury-on Thames, po tym jak okazało się, że mieszkał w nim terrorysta, który dokonał zamachu w metrze. Całą okolicę ewakuowano.

Dwie amerykańskie 20-letnie turystki zostały odwiezione do szpitala, po tym, jak je i jeszcze dwie ich przyjaciółki, zaatakowano kwasem na dworcu w Marsylii. Turystki oczekiwały na pociąg do Paryża, kiedy zostały spryskane sprayem przez 41-letnią kobietę.

REKLAMA

Okazało się, że substancja, którą zostały oblane to kwas. Dwie młode Amerykanki z poparzonymi twarzami zostały odwiezione do szpitala. Napastniczkę aresztowano.

Do podobnych ataków doszło ostatnio podczas karaibskiego karnawału w Londynie. Kilka osób zostało poparzonych kwasem, a kilka rannych po tym, jak w bawiącym się tłumie wybuchła panika.

W Londynie niemal codziennie dochodzi do ataków z użyciem kwasu. Władze brytyjskie chcą zaostrzyć prawo za takie szczególnie okrutne przestępstwa. Sprawcom ma grozić nawet dożywocie.

Zobacz też:  Ciężarówka z migrantami zatrzymana na granicy polsko-niemieckiej. Podróżowali aż z Turcji

Tymczasem z Niemiec napływają doniesienia o napaściach w czasie chrześcijańskiego festiwalu w Hirschaid w Bawarii. Gang imigrantów z miejscowego ośrodka dla azylantów napadł na kilkanaście dziewcząt. 3 z nich w wieku 13-17 lat zostały otoczone przez napastników, którzy próbowali je zgwałcić.

Na szczęście w obronie nastolatek stanęli uczestniczący w festiwalu mężczyźni. Pomiędzy nimi, a napastnikami wybuchła bójka w wyniku, której kilka osób zostało rannych.

Na tym samym festiwalu imigranci obrabowali jednego z uczestników przystawiając mu broń do głowy. Bandyci zostali jednak unieszkodliwieni przez ochronę festiwalu. Udało im się jednak zbiec, po tym jak imigrancki gang odbił ich z rąk ochroniarzy.

Tymczasem w podlondyńskim Sunbury-on Thames trwa wielka operacja antyterrorystów. Cała okolica została ewakuowana, a funkcjonariusze przeszukują dom po domu. W jednym z nich mieszkał zatrzymany 18-letni imigrant, który dokonał bombowego zamachu w londyńskim metrze, w wyniku którego rannych zostały 22 osoby.

Terrorysta podający się za uchodźcę został przyjęty pod dach przez małżeństwo, które od kilkudziesięciu lat prowadzi rodzinny dom dziecka. W ogrodzie posesji znaleziono materiały wybuchowe, a pod podłogą broń.

Zobacz też: Terrorysta, który podłożył bombę w londyńskim metrze był „uchodźcą”. Pod swój dach przyjęła go brytyjska rodzina

REKLAMA