Horror w Drawsku. Para zwyrodnialców okrutnie znęcała się nad małymi dziećmi. „Wielokrotne gwałty i zabójstwo”

Zwyrodnialcom z Drawska Pomorskiego, którzy znęcali się nad 6 i 8-latkiem grozi dożywocie, źródło: TVN24/screen
REKLAMA

Usiłowanie zabójstwa 6-latka usłyszeli matka chłopca z Drawska Pomorskiego oraz jej konkubent. Mężczyzna dodatkowo usłyszał zarzut gwałtów ze szczególnym okrucieństwem na 6-latku i jego starszym o dwa lata braciszku – podaje TVN 24.

Na początku lutego para zwyrodnialców miała dobrowolnie poddać się karze kilku lat więzienia, w tym momencie grozi im dożywocie.

REKLAMA

10 lutego miał ruszyć proces przeciwko matce oraz jej konkubentowi, oskarżonych o fizyczne i psychiczne znęcanie się na 6-letnim Marcelem i jego 8-letnim bratem.

Prokuratura Rejonowa w Drawsku Pomorskim pod naciskiem Prokuratury Krajowej nie doprowadziła do ugody z oskarżonymi, którzy mieli zostać skazani bez rozprawy – Marek K. na 7 lat więzienia, a Katarzyna W. na 4.

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ostro skrytykował działania Prokuratury Rejonowej w Drawsku Pomorskim, której szef stracił posadę, a sprawa została przekazana Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku.

Kara była niewspółmierna do okrucieństwa i winy podejrzanych, a śledztwo prowadzono pobieżnie. Nie sprawdzono, w jaki sposób powstały tak rozlegle obrażenia chłopców, zagrażające życiu. Konieczne było uzupełnienie dowodów – tłumaczył swoją decyzję Ziobro.

„Prokuratorzy z Gdańska ostro zabrali się do pracy. Od marca przesłuchali 50 dodatkowych świadków, w tym lekarzy zajmujących się dziećmi. Z ich zeznań jednoznacznie wynikało, że 6-letni Marcel przeżył wyłącznie dzięki pomocy w szpitalu i licznym operacjom ratującym życie. Miał rozległe obrażenia wewnętrzne wskutek bicia i gwałtu” – czytamy na tvn24.pl.


Czytaj też: Horror w imigranckiej rodzinie w Belgii. Matka upiekła na grillu dwuletnią córkę. „Chciałam, żeby poszła do nieba”

Działanie sprawców charakteryzuje wyjątkowa brutalność, okrucieństwo, bestialstwo, a gwałt na małoletnich był odrażający, perwersyjny i sadystyczny – podkreśla Prokuratura Krajowa.

Z ustaleń wynika, że chłopcy byli katowani, bici pięściami, pasem, innymi przedmiotami, kopani, rzucani o meble i ściany.

Zwyrodniała matka trzymała dzieci w wannie z zimną wodą, zmuszała ich do jedzenia surowego mięsa, potraw z bardzo ostrymi przyprawami i zlizywania jogurtu z podłogi.

Zwyrodnialcy wozili chłopców w bagażniku, kazali im klęczeć z uniesionymi rękami, albo biegać nocami po polu.

Zobacz też: Pierwsze nagrania z mieszkania rosyjskich kanibali. Mogli zamordować i zjeść nawet 30 ludzi [VIDEO]

Sprawa wyszła na jaw kiedy 6-latek trafił w stanie krytycznym do szpitala. Lekarze byli przerażeni jego stanem, matka tłumaczyła, że został pobity przez rówieśników. Pracownicy szpitala nie uwierzyli i zawiadomili policję.

Według ustaleń śledczych, obrażenia obu braci były bardzo liczne, m.in. złamanie kości, ślady przypalania papierosami, okaleczone genitalia. Jeden z chłopców wymagał kilkutygodniowej, intensywnej opieki w szpitalu – czytamy na tvn24.pl.

Zwyrodnialcom grozi teraz dożywocie.

Źródło: TVN 24

Czytaj też: Zagadka ludzkich szczątków w Tatrach bliska rozwiązania. Do śledczych zgłosiło się aż 10 rodzin zaginionych przed laty ludzi

REKLAMA