Wybuchnie wojna domowa? Katalońska policja postawiła się brutalnym glinom z Madrytu. Także strażacy bronią bitych ludzi [VIDEO]

Katalońska policja postawiła się hiszpańskim oficerom.
Katalońska policja postawiła się hiszpańskim oficerom.

Podczas niedzielnego referendum niepodległościowego w Katalonii, gdzie w zamieszkach z hiszpańską policją rannych zostało ponad 460 osób, doszło do konfrontacji pomiędzy funkcjonariuszami katalońskiej policji a skierowaną przez Madryt Gwardią Cywilną.

Według wydawanej w Barcelonie gazety “La Vanguardia” przynajmniej pod dwoma lokalami wyborczymi doszło w czasie plebiscytu do konfrontacji pomiędzy katalońską policją, tzw. Mossos d’Esquadra, a funkcjonariuszami Gwardii Cywilnej.

Zobacz też: Krwawe rozruchy w Katalonii. Policja brutalnie rozprawia się ze zwolennikami referendum. Setki rannych. Ich liczba wciąż rośnie (WIDEO)

Na stronie internetowej katalońskiego dziennika umieszczono filmy przedstawiające utarczki słowne oraz przepychanki pomiędzy funkcjonariuszami dwóch sił bezpieczeństwa pod lokalami wyborczymi. Mossos d’Esquadra mieli przeszkadzać Gwardii Cywilnej w zamknięciu punktów głosowania.

“Do konfrontacji doszło pod dwiema szkołami, w których odbywały się wybory. Jedna znajduje się w Gironie, druga zaś w miejscowości Gava” – ujawniła “La Vanguardia”.

Według informacji hiszpańskiego MSW w niedzielę hiszpańska policja oraz Gwardia Cywilna miały zamknąć na terenie Katalonii 92 lokale wyborcze i aresztować trzy osoby, z których jedna jest nieletnia. Wcześniej innych 90 punktów wyborczych zamknęli funkcjonariusze Mossos d’Esquadra.

Pomimo trwających od soboty kontroli katalońskiej policji w lokalach wyborczych hiszpańska opinia publiczna oskarża Mossos d’Esquadra o bierność i przyzwalanie na organizację referendum niepodległościowego.

W niedzielę hiszpańskie związki zawodowe policji wezwały szefa Mossos d’Esquadra do podania się do dymisji. Oskarżyły też funkcjonariuszy tej formacji o przykładanie ręki do nielegalnego, zdaniem Madrytu, plebiscytu w Katalonii.

Zobacz też: Jest gorąco w Katalonii. Policja użyła gumowych kul, pałki poszły w ruch, są ranni [Mocne VIDEO]

Niektórzy hiszpańscy komentatorzy twierdzą, że poprzez swoją bierność katalońska policja przyczyniła się do starć wyborców z hiszpańską policją i Gwardią Cywilną w niektórych lokalach wyborczych. Łącznie według katalońskiego rządu w zajściach ucierpiało ponad 460 osób.

W piątek Josep Lluis Trapero, szef katalońskiej policji, zapowiedział, że podlegli mu funkcjonariusze bez użycia siły zamkną w niedzielę rano obiekty, w których zaplanowano punkty wyborcze referendum niepodległościowego. Łącznie miało być ich ponad 2300.

Trapero zastrzegł, że katalońska policja nie będzie stosować jednak siły w sytuacji biernego nieposłuszeństwa obywateli.

W ocenie madryckiego dziennika “El Pais” zapowiedź Trapero o tym, że Mossos d’Esquadra nie użyją siły, była niczym zachęta do stawiania biernego oporu lokalnej policji w punktach wyborczych.

Po południu rząd Mariano Rajoya ujawnił, że Mossos d’Esquadra w związku z trudnościami w zamykaniu lokali wyborczych wezwały na pomoc hiszpańską policję oraz Gwardię Cywilną. Informacja ta została jednak zdementowana przez kataloński rząd autonomiczny Carlesa Puigdemonta.

Comments are closed.