
Major Wojska Polskiego służący w Dowództwie Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych, który podlega MON, pociął nożem swoją żonę. Prokuratura w Pruszkowie postawiła mu zarzuty, natomiast w wojsku nie został nawet zawieszony.
Major Szymon K. miał nienaganną opinię. W wojsku służy od 19 lat. Pracuje w bardzo prestiżowej instytucji, jaką jest Dowództwa Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Jednakże kilka dni temu opinia o nim diametralnie się zmieniła. Szymon K. będąc pod wpływem alkoholu (0,67 mg/l.) kilkanaście razy ciął nożem swoja zonę Iwonę K. Kobieta przeżyła, dzięki przewiezieniu do szpitala.
Majorowi postawiono zarzuty zaledwie uszczerbku na zdrowiu, ale podjęto środki zapobiegawcze: dozoru przełożonego wojskowego, nakazu opuszczenia mieszkania zajmowanego wspólnie z pokrzywdzoną oraz zakazu zbliżania się do niej.
Czytaj też: Dawid wypowiedział wojnę Goliatowi. Poseł Rzepecki chce usunięcia z PiS samego prezesa
Śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie prowadzi Komenda Policji w Pruszkowie – powiedzial rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński.
Oficer nie przyznał się do popełnienia przestępstwa i w ogóle zasłonił się niepamięcią.
Najdziwniejsze jest jednak zachowanie się wojska. Szymon K. nie został nawet zawieszony i nadal pracuje w swojej instytucji, ponieważ podobno do Dowództwa nie wpłynęły żadne dokumenty.
„Do czasu wyjaśnienia zdarzenia wszelkie pytania proszę kierować do Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie” – poinformował Piotr Walatek, rzecznik prasowy Dowództwa.
MON w ogóle nie odpisał na zapytanie SE, czy minister Antoni Macierewicz (69 l.) toleruje takie zachowania swoich podwładnych.
źródło: Super Express