
Sąd zastosował wobec Bogdana D. trzymiesięczny areszt. Bogdan D. zaatakował spacerującą z matką 14-latkę uderzając ją obuchem siekiery. Był pod wpływem alkoholu i amfetaminy.
We wtorek, 3 października matka i córka spacerujące po Karlinie, mieście w województwie zachodniopomorskim, przeżyły dramat. Około godziny 20:00, nagle zbliżył się do nich nadzwyczaj pobudzony mężczyzna i zaatakował dziewczynkę obuchem siekiery, po czym zbiegł.
Matka 14-latki przeżyła chwile grozy. Według dzisiejszego komunikatu Prokuratury Okręgowej w Koszalinie dziecku nie zagraża bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Sprawcę policja zatrzymała tego samego dnia.
Polski Hannibal Lecter zatrzymany. To on zamordował i oskórował studentkę Kasię w 1998 roku
Bogdan D. był podczas tego zdarzenia pod wpływem, jak wykazało badanie policyjne, alkoholu i amfetaminy. Agresor jest znany policji, w jego sprawach zapadały wyroki skazujące, chodzi o posiadanie narkotyków, kradzieże i włamania.
Bogdan D., nie przyznał się do winy tłumacząc, że zaatakował ręką, nie siekierą; ponadto pomylił się, bo myślał, że atakuje znajomą koleżanki, z której pomówienia otrzymał wcześniej wyrok skazujący.
Prokuratura w Koszalinie poinformowała dzisiaj o postawieniu Bogdanowi D. zarzutu usiłowania zabójstwa. Ponadto odpowie za uszkodzenia fizyczne, których w wyniku agresji doznała dziewczynka.
Bogdan D. ma 34 lata. Grozi mu od ośmiu do 25 lat więzienia lub nawet dożywocie, w zależności od tego, co zadecyduje w wyniku rozprawy sąd opierając się na dowodach i zeznaniach świadków.








