Michalkiewicz: Słabe państwo prowokuje separatyzm. Tak dzieje się w Hiszpanii i zacznie dziać się w Polsce

Stanisław Michalkiewicz. / Fot. wolnosc24.pl
Stanisław Michalkiewicz. / Fot. wolnosc24.pl

W swoim najnowszym felietonie „Niemcy się jednoczą – Hiszpania rozpada?” Stanisław Michalkiewicz przypomniał, że „art. 116 niemieckiej konstytucji stanowi o tym, kto jest Niemcem”.

Zgodnie z zapisami tego artykułu „Niemcami są mianowicie osoby, które” zamieszkiwały „na terytorium Rzeszy Niemieckiej w granicach z 31 grudnia 1937 roku”. Z sugestii Stanisława Michalkiewicza można założyć, że Niemcy za terytorium Niemiec uznają ziemie zachodnie Polski.

Stanisław Michalkiewicz zakłada, że jeżeli granica Niemiec z 1937 roku „istnieje wirtualnie, to kto wie, czy pewnego dnia, zwłaszcza na fali walki o praworządność, nie zaistnieje rzeczywiście”.

W związku z kryzysem w Katalonii Stanisław Michalkiewicz stwierdził, że „z jednej strony Niemcy się „jednoczą”, a z drugiej – forsowana jest w Europie polityka „regionalizacji”, to znaczy – rozbijania istniejących dotychczas unitarnych państw na „regiony”, które – nawiasem mówiąc – przeważnie nie pokrywają się z granicami państwowymi, tylko tworzą jakby przyszłe prowincje, albo bantustany przyszłego europejskiego imperium. Warto jednak zauważyć, że polityka regionalizacji nie wszędzie jest forsowana, ani nawet popierana”.

Zdaniem Stanisława Michalkiewicza z sprzeciwem spotyka się pomysł secesji północnowłoskiej Padeni, a ze zrozumieniem pomysł rozpadu Wielkiej Brytanii. Z rozpadem Wielkiej Brytanii nie zgadza się Elżbieta królowa Zjednoczonego Królestwa, do której należą, jak na to wskazują nazwy poszczególnych oddziałów, siły zbrojne i marynarka wojenna Wielkiej Brytanii.

Zdaniem Stanisława Michalkiewicza słabość państwa sprzyja separatyzmom. Tak się dzieje w Hiszpanii i tak zaczyna dziać w Polsce. Według publicysty „tylko patrzeć, jak i u nas pojawią się zwolennicy federalizacji państwa i nawet zaczną wygrywać wybory samorządowe. Zresztą – dlaczego mieliby dopiero się „pojawić”, skoro przecież już mamy pana Adamowicza na stanowisku prezydenta Gdańska, który właśnie zdobywa palmę męczeńską, ciągany przed oblicze komisji, pod przewodnictwem Wielce Czcigodnej panny Wassermann badające aferę Amber Gold? Jak tak dalej pójdzie, to zirytowany prezydent Adamowicz przyłączy Gdańsk do Rzeszy i komisja będzie mogła mu co najwyżej „skoczyć” – bo co Sejm może zrobić komuś, nad kim parasol ochronny trzymają stare kiejkuty?”

O słabości rządu Hiszpanii ma świadczyć to, „że ponad 700 osób zostało tam rannych w ulicznych przepychankach – ale ani jedna nie została zabita. Widać, że ani hiszpański rząd nie jest na tyle przekonany o konieczności utrzymania integralności Hiszpanii, żeby kogokolwiek z tego powodu zabił, ani też zwolennicy niepodległości Katalonii nie są do tej idei przekonani na tyle, by dać się za nią zabić”.

Czytaj też: Michalkiewicz o kolejnej fazie akcji niemieckiego wywiadu w Polsce. „Budka, Lemański, kasa z funduszu norweskiego i od Sorosa”