
Kontrowersje wokół zastrzelonego we wrześniu zwierzęcia nie cichną. Jedna z niemieckich gazet sugeruje, iż sprawa może przyczynić się do wywołania kryzysu politycznego między Polską a Niemcami.
Dziennik Sueddeutsche Zeitung przywołał sprawę polskiego żubra, który jak twierdzą władze został zastrzelony z powodu stwarzanego zagrożenia. Zwierzę przewędrowało wcześniej prawie 200 kilometrów przez polskie wsie, nikomu nie robiąc krzywdy. Gdy przepłynęło Odrę, zostało zabite.
Działania myśliwych spotkały się z ostrą krytyką zarówno Polaków jak i Niemców.
Zobacz też: W sieci wrze po zastrzeleniu w Niemczech polskiego żubra-wędrowcy. „To było przestępstwo”
Monachijski dziennik w jednym ze swoich reportaży przedstawił opinię według której zabicie zwierzęcia wyszło poza ramy konfliktu między sąsiadami, ale stało się ono symbolem pogarszających się relacji na linii Polska-Niemcy. Sprawę skomentował lokalny polityk, Manfred Kuerzer – dla niemiecko – polskich stosunków to katastrofa – mówi.
Po całym zajściu dochodziło do nieprzyjemnych incydentów. Po drugiej stronie Odry wywieszono transparent, który głosił „Żubr jest zwierzęciem objętym ochroną. Mordercy”. Oliwy do ognia dolało postępowanie Niemców z zabitym żubrem. Obrazy wnętrzności na wózki widłowym i organizowanego grilla jakie obiegły media rozwścieczyły opinię publiczną. Choć padły przeprosiny i wyrazy skruchy ze strony władz niemieckich uraza pozostała.
Żubr został zastrzelony 13 września w miejscowości Lebus w Brandenburgii przy polskiej granicy.
Zobacz też: Memy z Morawieckim podbijają sieć. Spontaniczna twórczość czy stoi za tym jakaś agencja? [GALERIA MEMÓW]
Zobacz też: Tak Trump stawia mur. Niesamowite nagranie z drona na kalifornijskiej pustyni [VIDEO]








