
Członkowie komitetu noblowskiego najwyraźniej nie czytali artykułu „Gazety Wyborczej”, w którym autor ubolewa, że w tym roku nagrody dostają sami „starsi, biali mężczyźni”. Kolejnym nagrodzonym, tym razem z ekonomii jest Amerykanin Richard H. Thaler z Uniwersytetu Chicagowskiego, który został doceniony za wkład i „za wkład w ekonomię behawioralną”.
W uzasadnieniu Akademia napisała, że Thaler „uwzględnia realistyczne założenia psychologiczne w swych analizach dotyczących podejmowania decyzji ekonomicznych”.
„Badając konsekwencje ograniczonej racjonalności, preferencji społecznych i braku samokontroli wykazuje, jak te cechy ludzkie systematycznie wpływają na indywidualne decyzje a także wyniki rynkowe” – czytamy w komunikacie.
„On (Thaler) sprawił, że nauka stała się bardziej ludzka” – podkreślił sekretarz generalny Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk Goran K. Hansson.
Thaler rozwinął tzw. teorię rachunkowości umysłowej, która wyjaśnia, jak ludzie upraszczają decyzje finansowe, tworząc oddzielne konta w swojej świadomości. Według Amerykanina człowiek podejmuje decyzję w odniesieniu do jednego konkretnego konta, a nie w odniesieniu do wszystkich swoich zasobów.
Naukowiec wykazał także, że tzw. niechęć do straty może wyjaśnić, dlaczego bardziej cenimy rzeczy, których jesteśmy właścicielami – ten fenomen nazwał efektem własności.
Thaler jest jednym z założycieli badań behawioralnych finansów i badał, jak ograniczenia poznawcze inwestorów mogą wpłynąć na rynki finansowe.
Zobacz też: W odmętach lewackiego szaleństwa. Bandyta i morderca uczczony znaczkiem przez państwo z Europy
Noblista zajmuje się także preferencjami społecznymi. W swoich badaniach wykazał, jak poczucie sprawiedliwości konsumentów może odwieść przedsiębiorstwa od zamiaru podnoszenia cen w okresach zwiększonego popytu, ale nie w okresach rosnących kosztów.
Wspólnie z laureatami ekonomicznego Nobla z 2002 roku Danielem Kahnemanem oraz Jackiem Knetschem zaprojektował grę dyktator – narzędzie eksperymentalne, które było później wykorzystywane przez naukowców na całym świecie do badania postaw fair.
Innym obszarem zainteresowań Thalera jest kwestia obserwowanego u człowieka braku samokontroli. Badania Amerykanina rzuciły nowe światło na kwestię, dlaczego ludziom trudno jest dotrzymywać postanowień noworocznych.
Wykazał on, że często z powodu krótkoterminowych pokus jesteśmy w stanie porzucić nasze długoterminowe zamiary – np. więcej oszczędzać na starość lub żyć zdrowiej.
72-letni Thaler był uważany za jednego z faworytów do Nagrody Nobla. Zapytany przez dziennikarzy, w jaki sposób wyda 9 mln koron nagrody (ok. 940 tys. euro), odpowiedział, że „w najbardziej irracjonalny sposób, w jaki tylko będzie to możliwe„.
W testamencie zmarły w 1896 roku wynalazca dynamitu Alfred Nobel wspomniał jedynie o nagrodzie z medycyny, fizyki, chemii, literatury oraz za działalność na rzecz pokoju. W tych dziedzinach prestiżowe laury ogłaszane są od 1901 roku.
Nobel z ekonomii jest przyznawany przez niezależny komitet Szwedzkiej Królewskiej Akademii Nauk. W przeszłości komitet najczęściej doceniał osiągnięcia w makroekonomii. Bywało, że wyróżnienie trafiało także do psychologów lub politologów, o ile ich odkrycia miały znaczenie dla funkcjonowania gospodarki.
Laureaci ekonomicznego Nobla, tak jak inni nobliści, uczestniczą w ceremonii wręczenia nagrody 10 grudnia w rocznicę śmierci Alfreda Nobla w sztokholmskiej filharmonii oraz w uroczystym bankiecie w Ratuszu.
Zobacz też: Oto prawa ręka Kim Dzong Una. Do jej pory odpowiadała za pranie mózgów Koreańczyków z Północy [VIDEO]







