Złodzieje wywinęli niezły numer elbląskiej policji. Komendant główny bardzo się wkurzył

Policja. Obrazek ilustracyjny. Foto: pixabay
Policja. Obrazek ilustracyjny. Foto: pixabay
REKLAMA

Jeszcze tydzień temu na policyjnym, strzeżonym parkingu w Elblągu stał wart 250 tys. zł Range Rover. Samochód najwidoczniej wpadł w oko złodziejom aut lub też po prostu ktoś chciał odzyskać swoją własność. Pojazd był bowiem zabezpieczony w sprawie prowadzonego przez policję śledztwa.

Na ogrodzony parking policyjny można się dostać jedynie przez strzeżony wjazd.

REKLAMA

Zobacz też: Uwaga! Chcą z nas wycisnąć jeszcze więcej pieniędzy. Ministerstwo Finansów przyznaje, że wzrosną podatki. „Jest to celem ustawy”

Najwidoczniej nie wiedzieli o tym złodzieje, którzy po przecięciu otaczającej parking siatki dostali się do samochodu.

Następnie wykorzystując powstałe przejście wyjechali samochodem na zewnątrz.

Wersję wydarzeń potwierdzają policyjne źródła. Auta do tej pory nie odnaleziono.

Zobacz też: Polska 2017: Kolejna kradzież naklejek do odebrania „świeżaków”. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności

Kradzież była zaskoczeniem nawet dla pracujących w pobliskim komisariacie funkcjonariusz. Jarosław Szymczyk, komendant główny policji, również wyraził zdziwienie w związku z zaistniałym incydentem.

Podczas wideokonferencji z komendantami wojewódzkimi nie krył złości.

Zobacz też: To jest chore. Znany biznesmen i były trener sportowy jest pedofilem – recydywistą. Uprawiał seks z 13-latką. Policja jest w posiadaniu filmów i zdjęć

W sprawie kradzieży luksusowego samochodu jest aktualnie prowadzone postępowanie. Policja twierdzi, że zatrzymano do tej pory dwie osoby podejrzane o związki ze zniknięciem range rovera.

REKLAMA